REJESTRACJA
961 PL

960 PL

959 PL

  901 PL!

  900 PL!

  899 PL!

Pozytywny wątek - co nas aktual..
Autor: Ena dnia 21/02/20 11:04
128 dowodów na to, że Eiichiro..
Autor: Grigorij dnia 20/02/20 11:01
Ostatnio widziane
Autor: Komimasa dnia 18/02/20 21:09
Rozdział 971
Autor: Kaioken dnia 17/02/20 20:21
Rozdział 970
Autor: Kaioken dnia 17/02/20 20:19
Black Clover
Autor: Redrey dnia 16/02/20 14:22
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
Edward Newgate




(エドワード・二ューゲート), najpotężniejszy człowiek (pół olbrzym chyba), szerzej znany światu jako "Whitebeard", czyli Białowąsy. Jeden z czterech Imperatorów utrzymujący balans pomiędzy największymi potęgami świata One Piece. Kapitan "Ojciec" swej załogi piratów Białowąsego, będącej tak liczną, że posiadającą aż 16 dowódców. Mówi się o nim jako o człowieku, który był bliższy odnalezienia tajemniczego "One Piece" niż jakikolwiek inny pirat.


O pseudonimie słów kilka...

Newgate po japońsku ma przydomek Shirohige (白ひげ), gdzie pierwszy znak oznacza "biały", a drugi zarost (pojmowany w szerokim kontekście zarówno brody jak i wąsów). Ponieważ był Czarnobrody, w fandomie przyjęła się opcja nazywania go Białobrodym, co miało implikować siłę. Jak jednak widać po zdjęciach Edward ma wybujałe wąsy, ale brody ni drobnego meszku. Stąd też zdecydowałem się na formę Białowąsy i taka też forma będzie używana w tym artykule.


Wygląd


Pierwszą rzeczą, którą zauważa się natychmiast, to rozmiar tego pana. Jest z pięć razy wyższy od przeciętnego człowieka. Kolejną rzeczą rzucająca się w oczy jest jego umięśnione ciało i klata, którą za każdym razem świeci. Jak na tyle lat co on ma, czyli 72, to tylko pozazdrościć takiej rzeźby. Jego postać jest bardzo proporcjonalna. Długie nogi, szeroki tors i niemała głowa osadzona na mocno umięśnionym karku tak, że nie widać nawet szyi. Można spostrzec, że za tytuł, który zdobył, musiał zapłacić nie małą cenę bowiem jego ciało, a dokładnie klatka piersiowa, jest naznaczona różnego rodzaju bliznami, gdzie tą centralną zadał mu prawdopodobnie Roger. Czas widać też go nie oszczędza, gdyż stracił swe bujne złote loki, a wokół oczu uformowały się głębokie zmarszczki. Odnośnie proporcji, do jego pociągłej twarzy idealnie pasują długie, białe wąsy, wyglądające niczym sierp księżyca. Jeśli wierzyć panu Odzie, to traktując wąsy jako kieszeń pomieściłyby one 6 bananów. Kolejnym charakterystycznym elementem jest znak na jego plecach, będący jednocześnie jego Jolly Rogerem.

Jeśli chodzi o jego ubranie to nie ma za bardzo co się rozpisywać. Na głowie nosi piracką bandanę w kolorze czarnym. Do tego długie spodnie, gdzie nogawki są wciągnięte do środka ciężkich czarnych kozaków, przypominających obuwie wojskowych. Spodnie są przepasane fioletową piracką szarfą. Całość dopełnia jego długi, biały kapitański płaszcz z postawionym kołnierzem. Zawsze jest jednak tylko narzucony na jego barki, jedynie zasłaniając plecy, przez co doskonale widać blizny na jego klatce piersiowej.
Jeśli nie walczy siedzi na ogromnym krześle podpięty pod kroplówkę.


Za młodu był on postawnym, choć znacznie niższym człowiekiem. Cechą rzucającą się w oczy, niewątpliwie były długie złote loki wystające mu spod bandany oraz brak charakterystycznych wąsów. Do ciekawostek należy doliczyć brak ran na klatce piersiowej oraz to, że już wtedy nosił takie ubranie, które ją odkrywało.
W późniejszym wieku, np. przy spotkaniu z Rogerem, widzimy go w niemal identycznym ubraniu, gdy jest już starcem. Jedyną różnicą w ubiorze to kolor szarfy (zielona), spodni (szarawy) oraz marynarska czapka z wymalowanym nań niebieskim "krzyżem". Godnym zaznaczenia jest fakt, że miał wtedy złote loki i charakterystyczny biały sierp wąsów. Ciekawostką natomiast może być to, iż na jego klatce piersiowej znajdowała się wtedy tylko jedna podłużna, poszarpana blizna.

Charakterystyka

Newgate jest postacią zdecydowanie godną szerszej uwagi. Przede wszystkim jego cel życia był wyjątkowy. Gdy w jednym z odcinków ze wspomnień koledzy z załogi pytają go czego w życiu pragnie, on odpowiada, że chciałby założyć rodzinę. Jest piratem, ale jego celem nie jest wcale One Piece, nie bogactwa czy sława, ale właśnie rodzina. Tak więc jak można się spodziewać, dla swoich kamratów jest jak ojciec. W jego załodze są wszyscy ci, którzy zostali wykreśleni ze społeczeństwa. Przygarnął ich do swej załogi i dał poczucie jedności i braterskich więzi niczym te, które występują w prawdziwej rodzinie. Na statku jest ustanowiona zasada, że nie wolno zabić nikogo z pobratymców, a jeśli tak się zdarzy, dowódca danego oddziału musi wymierzyć sprawiedliwość i orzec o karze. Bardzo go dotknęła śmierć Thacha, ale wiedząc, jak groźne może to być w skutkach, daruje Marshallowi i prosi Ace'a, by ten go nie ścigał. Wiedząc, że nie powróci żywy z Marineford, uderza na bazę marynarki by uratować jednego ze swych synów. Wszystkich traktuje na równi, również i Ace'a, który może i jest synem samego Gol D. Rogera, ale dla niego jest jego synem, tak jak każdy inny członek jego załogi czy sojusznik. Swych synów obdarza bezgranicznym zaufaniem. Nawet gdy Squad wbija w niego swój miecz, ten wybacza mu i przytula go do swej piersi. "Nawet jeśli jesteś głupim synem, to i tak nie zmienia to tego, że nadal cię kocham" - mówi wtedy Białowąsy. Gdy Squad chce odpokutować swą winę, zatrzymuje rozpędzony ogromny statek. Kapitan wypowiada wtedy takie słowa: "Jaki rodzic chciałby, by jego dziecko zmarło na jego oczach?". Dla niego najważniejsi są synowie i ich przyszłość i czuje, że może umrzeć tylko kiedy będzie wiedział, że zapewnił im świetlaną przyszłość. Bardzo przeżywa śmierć swego syna Ace'a, bez krzty strachu rzuca się na asa marynarki Akainu. Swym dzieciom potrafi wybaczyć wszystko i ma do nich wręcz anielską cierpliwość. Wystarczy wspomnieć ilość prób zabójstwa, jakie próbował wykonać na nim Portgas. Choć przechodzi przez wiele, by uratować Ace'a, na koniec pyta go o jedną rzecz. To, co dla niego jest najważniejsze: "Czy byłem dobrym ojcem"?
Oprócz poczucia rodzinności widać, że uważa się za starego wilka, który ma prawo pouczać młode wilki. W jego oczach Akainu jest zwykłym gówniarzem, o Luffym już nie wspominając.
Jest nie tylko kapitanem, ale i wyśmienitym strategiem. W Arcu Marineford udowadnia, że pomysłowością taktyczną nie ustępuje nawet Sengoku.
Jest bardzo ciepłą i dobrą osobą, niemal zawsze roześmianą. Choć wielu ludzi winą za swe krzywdy obarczało Bogu ducha winnego syna Rogera, Białowąsy wcale nie widział w chłopaku nic złego, a należy zaznaczyć, że Roger rywalizował z Shirohige. O jego dobrym sercu może świadczyć też fakt, że obejmował ochroną niektóre wyspy, jak wyspę Ryboludzi czy Foodvalten. Co ciekawe, nie żądał niczego w zamian, w przeciwieństwie do Wielkiej Mamuśki, która zgodziła się po nim objąć ochroną wyspę ryboludzi w zamian za niebotyczną ilość słodyczy.
Białowąsy nigdy nie był zachłanny. Nawet gdy miał okazję dowiedzieć się od samego Rogera jak dotrzeć do "One Piece", nie był tym zainteresowany. Jest też bardzo skromnym człowiekiem. Choć ludzie nazywają go potężnym, niezniszczalnym potworem czy demonem, on uważa się za zwykłego człowieka, który kiedyś straci swą siłę.



Choć jego marzeniem było założenie rodziny, przez cały okres jego życia trudno zauważyć, by interesował się w jakiś sposób kobietami. Wiemy natomiast na pewno, że lubił wypić i to sporo. Prawie zawsze widzimy go z ogromnym dzbanem czy czarką gorzały. Miał też problemy ze zdrowiem. Jeśli nie walczył to siedział podpięty do aparatury medycznej, a obok niego zawsze stały jakieś pielęgniarki. Wiadomo, że choroba była ciężka, inaczej Marco by tak bardzo się o niego nie martwił (co widać doskonale w arku Marineford). Nie wiadomo jednak, na jaką przypadłość cierpiał.
Jest człowiekiem, dla którego honor jest niezwykle istotą sprawą. Nawet gdy rzuca się na niego cała załoga Czarnobrodego jest zwrócony do nich frontalnie, twarzą w twarz. Przez całą bitwę mimo pokaźnej ilości ran, nikt nie zranił go bezpośrednio w plecy. Dla niego to bardzo ważne, gdyż jak to mówił Zoro po starciu z Mihawkiem, rana na plecach oznaczałaby hańbę, byłaby powiązana z tchórzostwem.
Cechą charakterystyczną jest niewątpliwie jego gromki śmiech „Gurararara”, bardzi przypominający japońską nazwę jego diabelskiego owocu "Gura Gura".

Relacje



Rodzina: Nie znamy ani jego rodziców ani nie wiemy, czy miał jakieś rodzeństwo. Wiemy tylko, że urodził się 6 kwietnia.

Załoga, czyli "rodzina".
Newgate jest dla wszystkich niczym ojciec.
Ace: "Dlaczego nazywacie go "ojczulkiem?" ".
Marco: "Bo on nazywa nas "synami" ".
Tak jest rzeczywiście. Nie jest ważne, że Ace jest synem Króla Piratów. Wszystkich darzy taką samą, ojcowską miłością. Za swe dzieci jest gotów oddać nawet życie. Sama jego załoga składa się z 14 dywizji prowadzonych przez jednego z 16 dowódców: Marco, Ace, Jozu, Thatch, Vista, Blamenco, Rakuyo, Namur, Blenheim, Curiel, Kingdew, Haruta, Atmos, Speed Jiru, Fossa i Izo.



Ace - przykuwa uwagę Białowąsa już gdy rozpisują się na jego temat gazety. Zadaje sobie pytanie: "Gdzie tym młodym tak się spieszy"?
Widząc jego poświęcenie dla załogi i upór mówi, że szkoda, by tu teraz zginął, przez co chłopak chcąc nie chcąc zostaje zabrany na pokład jego statku. Na początku sympatia jest jednostronna, bowiem Biały widzi w nim syna, natomiast Ace co i rusz przy każdej nadarzającej się okazji próbuje go zabić, a to zakrada się z nożem i rzuca jako ognisty dym na niego ze sztyletem, a to próbuje zaatakować od tyłu siekierą. Jednak po rozmowie z Marco decyduje się odbyć poważną rozmowę z Białowąsym. Wyjawił mu swój sekret, że jest synem Króla Piratów, a trzeba pamiętać, że od małego słyszał jak wszyscy życzyliby potomkowi Rogera śmierci w męczarniach. Tamten jednak się tym w ogóle nie przejmuje przez co rośnie w oczach Portogasa. Ace zgadza się nawet wytatuować sobie na plecach Jolly Rogera Białowąsego i zostać jednym z dowódców. Zaczął go traktować jak prawdziwego ojca i jedynego jakiego ma. Białowąsy obawiając się o życie Ace'a nie chce, by ten poszedł mścić się na Marshall D. Teachu. Edward decyduje się też odbić go z rąk Marynarki.

Jak wiadomo, Marco, jako dowódca pierwszej dywizji, jest najbliżej Newgata. Można powiedzieć, że pełni rolę "doradcy".

Sojusznicy

Białowąsy ma taka naturę, że gdy ktoś z nim przegra staje się jego sojusznikiem. I tak, choć po wodach Nowego Świata pływają tylko najbardziej niesławni piraci, zdołał on zebrać po swojej stronie flotę sprzymierzeńców liczącą 43 okręty. Każdy z nich, czy to kapitan danej załogi, czy zwykły załogant, był gotowy oddać życie za swego ojczulka. Jednymi z bardziej znanych sojuszników byli: Amadob, A.O, Bizzare, Blondie, Bracia DeCalvan, Delacuaji, Doma, Elmy, Islewan, Karma, McGuy, Ramba, Whitey Bay i Squardo.

Squardo - przygarnął go pod swoje skrzydła, gdy ten stracił całą swoją załogę w walce z Gol D. Rogerem. Ten bardzo się z nim zżył i jak inni zaczął go nazywać ojczulkiem. Widząc jednak co się dzieje z jego ludźmi, sojusznikami, daje wiarę słowom podstępnego Akainu i wypowiada słowa: "Fajnie by było, gdybyśmy i my byli członkami tej rodziny", a następnie dotkliwie rani swego "ojca", przebijając go na wylot swą wielką kataną. Białowąsy jednak nie odrzuca swego syna. "Nawet jeśli jesteś głupim synem, to i tak nie zmienia to tego, że nadal cię kocham". Wybacza mu jego błąd. Do samego końca nie chce, by coś złego stało się Squardo.

Little Oars Junior - udało mu się również nawiązać dobre relacje z ogromnym olbrzymem, który jednak niespecjalnie słuchał swego ojczulka. Za posłuszny to on więc nie był. Wiedział jednak, że Newgate chce dla niego dobrze.

Przez wzgląd na objęcie ochroną wyspy ryboludzi Białowąsy staje się dla nich bohaterem. Jinbe darzy go ogromnym szacunkiem, czemu daje dowód przynajmniej dwa razy. Wpierw nie pozwalając w przeszłości Ace'owi spotkać się z Białowąsym. Stacza wtedy zażartą walkę, która trwa całe pięć dni. Drugi raz gdy chce uczestniczyć w wojnie tylko po to, by ochronić ojczulka. Wiadomo też, że Jinbe zwykł często wpadać na Moby Dicka w odwiedziny.

Z tego co się dowiadujemy z wypowiedzi Boga mórz, trzymał on przez dość długi okres czasu z Białowąsym. Nie wiadomo jak zaczęła się ich znajomość, ale Neptun sam mówił, że niejednokrotnie mu w przeszłości pomagał.


Na początku Białowąsy nie traktuje Luffy’ego poważnie. Uważa, że tacy jak on, skoro chcą brać udział w bitwie takiej jak Marineford, to tylko pchają się po śmierć. Wie jednak, że to nie byle jaki chłopak. Wiele usłyszał na jego temat od Ace'a, wie również, że Shanks zapłacił za jego życie ręką.
Choć swego szacunku nie okazuje szybko, zauważa że Luffy wcale się go nie boi. Mało tego, widzi w nim równego sobie konkurenta o tytuł Króla Piratów. Białowąsy zaczyna dostrzegać determinację, jaka kieruje Luffym i nakazuje Marco, by miał na niego oko. Gdy to Słomkowy, a nie Newgate ratuje Ace'a, używając Dominacji Władcy, nakazuje wszystkim swoim siłom, by stanowiły dla młodego wsparcie. W końcu zaczyna rozumieć, czemu Shanks był gotów zapłacić za chłopaka tak wysoką cenę.

Buggy, podobnie jak Shanks, był na statku Gol. D. Rogera, więc Białowąsy go pamięta. Wie jednak, że za potężny to on nie jest. Przez wzgląd na armię więźniów, która stoi za nim murem, proponuje Buggy'emu połączenie sił. Nie łączy go jednak z nim żadna więź ani szacunek.

Jako że Białowąsy jest uważany za najsilniejszego człowieka na świecie oczywistym jest, że nie raz zmierzył się z samym Królem Piratów. Choć teoretycznie byli dla siebie wrogami tak naprawdę się szanowali, a ze scenki pokazanej na jednej z wysp Nowego Świata można wywnioskować, że byli dla siebie nawet jak starzy, dobrzy znajomi. Rozmawiają tam bowiem swobodnie, popijając przy tym gorzałę. Nie ma tam miejsca na fałsz. Roger nawet przed śmiercią chce zdradzić mu sekret jak dopłynąć do Raftel, gdy z kolei Białowąsy pyta go o co chodzi z wolą „D”, tamten się uśmiecha i bez wahania udziela mu odpowiedzi, choć niewielu zna ten sekret.




Newgate często ścierał się z piratami, więc i miał okazję poznać Shanksa, który na zawsze pozostał w jego oczach jako „dzieciak”. Choć oboje noszą tytuł imperatora, nie są do siebie specjalnie wrogo nastawieni. Białowąsy jednak nie widzi w nim tej osobistości, jaką dostrzega cała reszta świata. Gdy Rudowłosy ma sprawę do Newgate’a musi się do niego fatygować osobiście i jeszcze nie przychodzić z pustymi rękoma. Choć podczas pamiętnego spotkania dochodzi do skrzyżowania ostrzy, nie wywiązuje się jakaś głębsza walka miedzy nimi. O ile Białowąsy widzi w nim tego samego wyrostka, jakiego zwykł oglądać na statku Rogera 22 lata temu, o tyle Shanks darzy go ogromnym szacunkiem. Wyrusza specjalnie rozprawić się z Kaidou by Newgate mógł spokojnie, bez opóźnień dotrzeć na Marineford. Gdy Edward umiera, to właśnie Shanks nie dopuszcza do wybicia jego załogi. Zajmuje się też odprawieniem jemu i Ace’owi godnego pochówku.


Marshall początkowo był jednym z synów należącym do drugiej dywizji kierowanej przez Portgasa. Nie wyróżniał się z tłumu, a Edward nie miał z nim jakichś głębszych relacji. Wszystko się jednak zmieniło po tym, jak złamał nałożone przez Newgate’a prawo i zabił swojego „brata” - Thatcha. Marshall zostaje wykluczony z rodziny, jednak Białowąsy mając pewne obawy, znosi karę śmierci i zakazuje pościgu. Gdy obaj panowie stają naprzeciw siebie na Marineford, a Biały dowiaduje się, jakie nim kierowały pobudki pokazuje mu, co to znaczy tytuł najsilniejszy człowiek na świecie. Marshall jest jego ostatnim przeciwnikiem bowiem on i jego załoganci, notabene zbiegowie z VI poziomu Impel Down, pozbawiają go życia.

Crocodile - trudno zgadnąć, czym dokładnie Białowąsy nadepnął mu na odcisk, ale sprawa jest raczej poważna, gdyż Crocodile po prostu marzy, by pozbawić go głowy. Mówi się, że Newgate prawdopodobnie rozgromił jego załogę.
Uciekinierzy z Impel Down - ich celem również jest zabić Białowąsego, ale tylko po to, by Buggy mógł odpłynąć w wiecznej chwale. Sami palcem nie ruszą w tym kierunku. Newgate obawia się ich liczby, ale nie pod względem tego, że mogą mu zagrozić, ale ponieważ mogą utrudnić sytuację na froncie.

Marynarka to odwieczny wróg każdego pirata. Jak sam Newgate mówi, „za dobrze znam tego starego drania”. Znaczy to, że nie raz przyszło mu walczyć z siłami Admirała Floty Marynarki. Sengoku szanuje go jako godnego przeciwnika i vice versa. Ponosząc wszelkie konsekwencje, godzi się na godny pochówek Białowąsego. Inaczej wygląda sprawa z admirałami. Dla Białowąsego nawet Borsalino to tylko „dzieciak”. Wrogiem numer jeden staje się Sakazuki, który przez konfrontację z Białowąsym chyba pierwszy raz w życiu zaczyna czuć strach. W czasie morderczej walki z Newgatem doznaje poważnych obrażeń i omal w niej nie ginie.

Umiejętności i moc

Człowiek, który nie bez kozery nosi tytuł najsilniejszego człowieka na świecie. Jak mówi Sengoku, to osoba, która jeśli tylko zechce, może zniszczyć cały świat. Najpotężniejszy z Imperatorów, który samego Shanksa uważa za ledwo odrośniętego od ziemi chłystka. Człowiek, który nie raz mierzył się z samym Królem Piratów i wyszedł z tych walk bez większego szwanku. Rozgromił w pojedynkę załogę Ace’a. Portgas próbował go zabić ponad 100 razy, ale za każdym razem próba kończyła się fiaskiem. Mógł nawet odeprzeć atak przez sen. Wróg numer jeden Światowego Rządu i największe zagrożenie. Jego potęga jest wszystkim tak dobrze znana, że wystarczy jego bandera, by piraci zostawili wyspę ryboludzi w spokoju. Wziął pod ochronę nie jedną wyspę, a wystarczyło tylko jego imię, by każdy wiedział, że to teren nietykalny.
Kapitan Piratów Białowąsego, floty składającej się z 1600 piratów podzielonych na 16 dywizji, w której nie jeden z dowódców posiada moc diabelskiego owocu, a nawet jeśli nie, to jest zdolny mierzyć się z najlepszymi, np. Vista, 5 dowódca, jest godnym przeciwnikiem dla największego szermierza na świecie, Jastrzębiookiego Mihawka. Oprócz swej załogi ma też licznych sojuszników w postaci 43 okrętowej floty, a każdy z kapitanów to sławny pirat Nowego Świata, mogący śmiało mierzyć się z wiceadmirałami. Marynarka wie, że z nim trzeba się liczyć, toteż do walki mobilizuje wszystkie siły, łącznie z Siedmioma Wojownikami Mórz.
Białowąsy to człowiek tak potężny, że trudno to sobie wyobrazić. Bez przeszkód, jednym uderzeniem, może załatwić kilkudziesięciu elitarnych żołnierzy marynarki. Jedną ręką jest w stanie zablokować potężny cios wykonany obiema rękami przez kilka razy większego od niego wiceadmirała Johna Gianta. Rzuca gigantami z armii Marynarki jak zwykłymi śmieciami. Jedną ręką jest w stanie zatrzymać rozpędzony przeogromny parowiec. Samym dmuchnięciem, może zgasić ognistą kulę, która zmiażdżyłaby kilku ludzi. Siła jego, nie ma więc sobie równych.

Jego wytrzymałość również jest zdumiewająca. Pomimo problemów ze zdrowiem jest w stanie walczyć z najlepszymi. Zanim zaczyna rozgramiać zastępy żołnierzy Marynarki, zostaje przebity na wylot szablą Squada, a mimo to zachowuje się jakby nic mu się nie stało. Ostrzał z dział to dla niego pestka. Podczas walki przyjmuje też na swoje ciało promienie Kizaru. W czasie walki jego ciało non stop jest przeszywane przez ostrza żołnierzy. Jego tolerancja na ból jest niesamowita, wygląda tak, jakby coś takiego dla niego nie istniało. Może walczyć nawet po tym, jak Akainu spala mu kawałek twarzy czy wypala wnętrzności. Nawet po tak poważnych ranach jest w stanie wygrać z Akainu i omal nie zabić Czarnobrodego. Zostaje zmasakrowany przez nieustanny deszcz cięć czy kul, a mimo to jest w stanie przed śmiercią jeszcze powiedzieć kilka istotnych słów. Jego ciało umiera przeszyte w sumie 562 kulami, zaliczając 267 dźgnięć bronią białą i przyjmując 46 kul armatnich.
Oprócz niesamowitej wytrzymałości i siły posiada jeszcze umiejętności taktyczne, którymi dorównuje samemu Sengoku, taktykowemu „Buddzie”. Udaje mu się bowiem przechytrzyć go, wprowadzając swoje statki, bez jego wiedzy, do samej zatoki. Swe umiejętności potwierdził także nakazując swym sojusznikom atakować okręty, co zapobiegło osaczeniu piratów przez siły Marynarki.Gdy pojawia się Buggy, widząc ilość piratów, którzy gotowi są skoczyć za nim w ogień, postanawia połączyć z nim siły, gdyż zdaje sobie sprawę, że zbiegowie z Impel Down mogliby być kłopotliwi, gdyby przyszło mu walczyć z zastępami żołnierzy piechoty morskiej i jeszcze z nimi jednocześnie. Innym przykładem jest pomysł ukrycia jeszcze jednego statku pod wodą i wykorzystanie Oarsa, by chwytając statek z piratami przebić się przez mur.
Mimo swych rozmiarów potrafi się bardzo szybko poruszać. Wystarczyło tylko krótkie ostrzeżenie „uwaga”, by zdążył zareagować i ustrzec się przed ciosem Akainu. Stąd też niezrozumiałe, jak to się stało, że Squardo zdołał go zranić. Nawet jeśli to był atak z zaskoczenia, to było za mało by dosięgnąć kogoś takiego kalibru.



Broń




Włada on naginatą, długą bronią białą przypominającą nieco włócznię. Jest to broń drzewcowa, której brązowa rączka jest poprzecinana ciemnymi paskami, a na końcu, po ozdobnym wężowym akcencie pokrytym metalem złoto podobnym, przechodzi w długie, lekko zakrzywione ostrze, dzięki czemu nadaje się nie tylko do dźgnięć, ale i cięć.

Edward opanował w mistrzowski sposób posługiwanie się tą nietypową bronią. Może nią atakować zarówno jedną jak i obiema rękoma. Jest w stanie zablokować nią szablę samego Rudowłosego czy cios Johna Gianta. Jednym ruchem, nasycając swą broń kolorem dominacji uzbrojenia, jest w stanie posłać w siną dal całe zastępy żołnierzy.

Dominacja (Haki)


Nie ma wątpliwości, że Białowąsy opanował w mistrzowski sposób kolory dominacji, co zaprezentował niemal w pełni na Marineford. Kolor Obserwacji było już widać podczas wspomnień, gdy Ace próbował atakować z zaskoczenia Białowąsego, lub gdy ten spał. Na Marineford świetnie było widać użycie tego koloru dominacji już na samym początku, gdy Crocodile go znienacka zaatakował. Białowąsy doskonale zdawał sobie z tego sprawę, ale nie zareagował, gdyż wiedział, że Luffy zablokuje cios.
Natomiast kolor uzbrojenia widać w jego niejednym ataku. Już w przeszłości podczas pamiętnego spotkania dwóch Imperatorów rozerwanie nieba, które miało wtedy miejsce po zetknięciu się ostrzy Shanksa i Newgate’a jest prawdopodobnie wynikiem ogromnej ilości koloru uzbrojenia po obu stronach. Uzbrojenie przydało się też podczas walki z Akainu, gdy sparował jego cios, niwelując w ten sposób moc Logii.
Nie ma też wątpliwości, że opanował kolor dominacji władców, pewnym jest, że chciał tego użyć zamiast Luffy’ego, by udaremnić ścięcie Ace’a, ale nie było mu to dane, gdyż dopadły go problemy ze zdrowiem i zaczął kasłać krwią.

Wstrząs-Wsztrząsowy Owoc

Jakby tego wszystkiego było mało, Newgate włada też mocą diabelskiego owocu i to nie byle jakiego, bo Paramercii mogącej wywoływać potężne wstrząsy. Stąd też nosi tez przydomek „Człowiek Trzęsienie Ziemi”. To głównie za sprawą tej mocy Sengoku uważa go za człowieka mogącego zniszczyć świat, czego przedsmak mamy okazję oglądać na bitwie Marineford. Jego moc może wywoływać nie tylko trzęsienia samej ziemi, ale też wywołać podwodne trzęsienie, co może doprowadzić do powstania ogromnej tsunami. Tak właśnie się dzieje na początku bitwy na szczycie, gdy na powitanie wzbudza potężne tsunami, mogące zalać całe Marineford. Siła wstrząsów może nawet spowodować rozerwanie się wyspy czy morza. Obraz taki faktycznie wygląda, jakby nadchodził koniec świata. Białowąsy może też osadzić tę moc w swych dłoniach, zwiększając siłę swego ataku i powodując potężne wstrząsy. Tak np. obrywa jeden z gigantów, wiceadmirał Ronse, co rozrywa na kawałki jego metalowy hełm. Wstrząsami może też kontrolować powietrze znajdujące się wokół niego, czy posyłać potężne fale niszczące wszystko na swej drodze. Falę taką dało radę powstrzymać tylko trzech admirałów na raz. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że nie był w stanie swymi wstrząsami rozwalić muru okalającego, powodując na nim tylko lekkie wgniecenie. Osadzając wstrząsy w swej ręce, można je traktować nie tylko jako wzmocnienie ataku, ale jako też doskonałą obronę. W anime było też zaprezentowane jak nasyca swą stopę tym kolorem, nadając swemu tupnięciu destrukcyjną moc. Wstrząs może też osadzić na swojej naginacie, co prowadzi do ataku o ogromnym polu rażenia, mogącego skruszyć mury.



Ataki

Kaishin (海震 Podwodny Wstrząs) - to właśnie technika, za której sprawą zostają wzbudzone olbrzymie tsunami. Posyła potężną fale uderzeniową w ziemię, czego rezultatem jest trzęsienie na niespotykaną skalę. Fala ta jednak nie musi być posłana jedynie w kierunku ziemi. Może być wysłana w dowolnym kierunku, stanowiąc destrukcyjną moc rozrywającą wszystko na swej drodze, co można też wykorzystać do sparowania ataku.



Gekishin (激震 Potężny Wstrząs) - istotą tego ataku jest zadawanie przeciwnikowi poważnych obrażeń bezpośrednio, stąd wróg musi znajdować się na odległość wyciągnięcia ręki. Białowąsy nasyca swoją pięść wstrząsem i druzgocze przeciwnika. Taki los spotyka między innymi Akainu. Może też zamiast wstrząsu osadzić wibracje, parując cios przeciwnika. Tak np. stało się z mrożącym atakiem Aokijiego, gdzie wibracje nie mogły zamarznąć, przez co cios nie doszedł do skutku.



Kabutowari ((兜割 Pęknięcie Hełmu) - to potężny cios, w którym Newagte koncentruje się na jednym punkcie i nań przenosi całą siłę destrukcyjnego ataku. Ten cios właśnie przyjął wiceadmirał Ronse. Taką moc może koncentrować nie tylko na swej pięści, ale też na koniuszku ostrza naginaty czy też, jak to było pokazane w anime, na stopie.




Naginata Rasetsu (薙刀羅刹 Naginata Rakshasa (zły duch)) - całe ostrze naginaty zostaje nasycone mocą wstrząsu, a Białowąsy wykonuje potężny zamach powodujący ogromną, rozległą falę uderzeniową. Tego ataku używa, gdy zostaje otoczony. Skutkuje deszczem z żołnierzy Marynarki.



Historia

Nie znamy ani dzieciństwa ani czasów, gdy Edward dorastał. Najmłodszym widzimy go podczas jednej z wielu retrospekcji, gdy zdradza nam czego szuka w życiu. Okazuje się, że choć jest piratem nie pragnie on skarbów, ale rodziny. Nie wiadomo jednak ile lat mija, zanim tworzy się załoga Białowąsego. Nie znamy jego kolejnych etapów pirackiej kariery - kolejne fragmenty odsłaniają się dopiero gdy jest już na Nowym Świecie. Wiadomo jest, że nie raz przyszło mu krzyżować ostrza z Gol. D. Rogerem. Znał też jego załogę, przez co potem kojarzył Shanksa czy Buggy’ego. Konkretniejszą sytuacje widzimy, gdy jeszcze nie taki stary Białowąsy spotyka się z Rogerem jak dwa stare konie na wyspie, gdzie rozkwitają kwiaty sakury. Roger mówi mu wtedy o co chodzi z wolą „D”. Na tym wspomnienie się urywa.
W rozdziale "0" są pokazane czasy sprzed stracenia Rogera, a więc patrząc chronologicznie, kolejny etap jego życia. Shiki pragnie połączyć siły z Białowąsym i Rogerem uważając, że wtedy stworzą koalicję, której nikt nie będzie w stanie pokonać. Newgate jednak mu nie ufa i nie ma zamiaru z nim łączyć sił.
Gdy Roger ginie, Białowąsy staje się człowiekiem, na którego teraz świat zwraca oczy. Wielu sądzi, że będzie on przyszłym Królem Piratów. Jego potęga nie uchodzi uwadze Światowemu Rządowi, który przyznaje jemu i jeszcze trzem innym piratom tytuł Imperatora. I tak imię Białowąsego zostaje rozsławione na cały świat. Newgate przybywa na wyspę swojego starego przyjaciela Neptuna i ogłasza, że od teraz wyspa ryboludzi staje się jego terytorium. Tym samym nadaje jej ochronę, czego potwierdzeniem jest powiewająca na wietrze piracka bandera z jego Jolly Rogerem.
Następnie Białowąsy powoli, ale systematycznie powiększał swoją załogę, zaczynając od Marco czy Jozu. Z tego, co powiedział Marco podczas rozmawy z Ace'm, wszyscy, którzy są teraz z Białowąsym, wiedli życie przegranych, którymi nikt się nie interesował. Prawdopodobnie to otwartość i zdecydowanie Newagte'a sprawiły, że udało mu się stworzyć tak liczną załogę. W między czasie czytał w gazecie o śmiałych wojażach Portgasa D. Ace'a, który odrzucił propozycję zostania jednym z siedmiu Wojowników Mórz. Niedługo potem dochodzi do spotkania piratów Spady, dowodzonych przez Ace'a, a Piratami Białowąsego. Nie jest jednak tak łatwo stanąć naprzeciw takiej sławy jaką jest Białowąsy. Drogę Ace'owi blokuje bowiem Jinbe, który darzy staruszka ogromnym uznaniem. Po zażartej, nieustającej walce trwającej kilka dni obaj są już wykończeni, żaden nie daje za wygraną. Białowąsy jednak postanawia dać szansę młodzikowi i rozgramia jego załogę. Ace używa Entei po to, by odgrodzić Newgate'a od jego ludzi i nakazuje im uciekać. Ace czuje, że to już koniec, zawalił na całej linii. Białowąsy dostrzega w nim jednak ogromny talent i potencjał. Wyciąga do niego rękę i proponuje mu, by szalał po morzach z jego znamieniem na plecach, po czym padają słowa "Zostań moim synem". Chcąc nie chcąc (raczej to drugie) Ace staje się członkiem załogi Białowąsego. Nie ma jednak zamiaru się z tym pogodzić i co i rusz przeprowadza jakiś zamach na życie swojego nowego kapitana, często ukradkiem. Po ponad 100 nieudanych próbach, wieczorem podchodzi do niego Marco i podczas tej rozmowy pękają pierwsze lody. Ace udaje się do kabiny Białowąsego, gdyż ma "ważną sprawę". Mówi mu wtedy o swoich korzeniach, że w jego żyłach płynie krew demona, Króla Piratów. Newgate jednak w ogóle się tym nie przyjmuje i z uśmiechem mu odpowiada, że to bez znaczenia, ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi morza.
Kolejny raz widzimy Newgate'a po tym, jak został zamordowany Thatch. Białowąsy próbuje powstrzymać Ace'a przed wyruszeniem w pościg za Czarnobrodym. Z ciężkim sercem mówi, że nie wybacza tej zbrodni, ale ten jeden jedyny raz zrobi wyjątek i daruje Marshallowi, bo ma co do tego wszystkiego złe przeczucia. Młodzieniec go jednak nie słucha i niedługo potem znika mu całkiem z oczu.

Mniej więcej w okolicach arku Skypiei załogę Białowąsego odwiedza Roxstar z załogi Rudowłosego. Pragnie podać Newgetowi list od samego Shanksa, ten jednak wstaje i na jego oczach go drze, po czym odpowiada, że jeśli Shanks coś chce, to niech się pofatyguje osobiście.
Wkrótce dochodzi do wielkiego wydarzenia. Oto na morzu spotykają się dwie potęgi: Imperator Shanks oraz Newgate. Oddziały Marynarki zostają postawione w gotowości. Choć spotykają się dwie załogi na pokład Moby Dicka wchodzi tylko Shanks, przy okazji swoją władczą dominacją pozbawiając przytomności większą część załogi Białowąsego. Mimo to Rudowłosy oznajmił, że nie przyszedł walczyć, a jedynie porozmawiać, a na dowód tego przyniósł ze sobą ogromny dzban gorzały. Shanks mówi mu, że to gorzała z jego rodzinnych stron i zachęca do wypicia. Białowąsy próbuje owego trunku po czym mówi do Rudowłosego, że wspiął się dość wysoko od czasu, gdy ostatnim razem go widział na statku Rogera. Porusza nawet temat Buggy'ego, czy ów nadal żyje. Później jednak rozmowa przybiera poważniejszy ton, mówi o walce Rudowłosego z Jastrzębiookim. Pyta, któż to był w stanie pozbawić Rudowłosego jego ręki. Shanks odpowiada, że zapłacił nią za nową erę. Rudowłosy opowiada Białemu, że ze wszystkich ran, których doznał, najbardziej boli go ta zadana przez Teacha, jego człowieka, "Czarnobrodego". Ostrzega go, że czekał tylko na okazję i tak naprawdę ma ogromne ambicje. Shanks prosi Białowąsego, by ten powstrzymał Ace'a. Białowąsy się śmieje i poucza go, że jest smarkiem o 100 lat za młodym, by mu rozkazywać, a Czarnobrody musi zapłacić za to, czego się dopuścił. Shanks sięga po swą szablę, Białowąsy nie pozostaje dłużny. Zderzenie tych dwóch potęg doprowadza do rozerwanie się nieba na pół.




Walka na Marineford



W końcu Ace zostaje pokonany przez Czarnobrodego i dostarczony Marynarce, po czym wydany zostaje werdykt - Ace'a czeka kara śmierci. Białowąsy nie może na to pozwolić i wyrusza uratować swego syna. Ze słów, jakie słyszy z ust jednego z ludzi Momongi wynika, że Kaidou chciał mu stanąć na drodze, ale Shanks odpowiednio zajął się kłopotliwym Imperatorem. Na Marineford pojawia się w końcu flota sprzymierzeńców Białowąsego. On sam wraz ze swoją załoga znajdują się na Mobi Dicku w centrum zatoki. Za nimi pojawiają się jeszcze trzy takie same okręty. Tym ruchem udało mu się przechytrzyć samego Sengoku. Białowąsy ostrzega Sengoku, że lepiej dla niego, by Ace był cały i zdrowy, po czym mówi do syna:
- Wytrzymaj jeszcze trochę, Ace.
Po tych słowach bierze zamach i tworzy dwa pęknięcia, wywołując potężne trzęsienie ziemi. Gdy Ace zarzuca im, że nie zasługuje na ich pomoc, gdyż sam jest sobie winien swoją sytuację, Newgate neguje jego słowa odpowiadając, że on sam mu nakazał dorwać Czarnobrodego. Zaraz potem z obu stron wyspy nadchodzi potężne tsunami wywołane przez wcześniejszy wstrząs. Wtedy padają też znamienne słowa Admirała Floty: "Ten człowiek posiada moc zdolną zniszczyć cały świat!". Aokiji opuszcza swój posterunek (pilnował platformy egzekucyjnej) i Ice Age zamraża fale tworząc dwa olbrzymie lodowce. Następnie atakuje Partisanem Białowąsego, lecz ten wstrząsem paruje atak. Cała zatoka zostaje zamrożona i w ten sposób tworzy się przyszłe pole walki. Mistrz szermierzy Mihawk postanawia zobaczyć jaka przepaść dzieli jego moc z mocą Białowąsego i wysyła potężną falę, która zostaje sparowana przez Jozu. Następnie ruch wykonuje Kizaru, który używa ataku rozproszenia światła. Białowąsy zostaje jednak osłonięty przez Feniksa Marco, który mówi "Nie możesz zabić króla w pierwszym ruchu". Jozu rzuca ogromnym blokiem lodu, który zostaje rozwalony przez magmowy atak Akainu. Jeden z płonących z odłamków Białowąsy nabija na swoją naginatę i zdmuchuje jak świeczkę na torcie.
Pojawia się Little Junior Oars, który rzuca okrętem marynarki wojennej dość udatnie skupiając na siebie uwagę Marynarki. Edward uczula go na to, że pchanie się w paszczę lwa po śmierć to nie to samo co bohaterstwo. Widząc jednak brak ogłady ze strony Oarsa rozkazuje swoim mu pomóc. Wkrótce Oars pada zabity przez Wojowników Mórz. Zaraz potem Białowąsy zostaje zaatakowany przez giganta Ronse. Jego topór pod wpływem wstrząsu zostaje rozwalony na małe kawałeczki. Newgate chwyta go za twarz i używa wstrząsu, rozwalając hełm i dotkliwie go raniąc. Następnie bierze go i rzuca nim jakby był zwykłą płotką, obniżając tym samym morale żołnierzy marynarki. Swoim nakazuje napierać dalej. Wojna rozpoczyna się na dobre, gdy nagle z nieba spada ekipa Słomkowego Kapelusza wraz z Buggym, Ivankovem, Jinbe i Crocodilem na czele. Ten ostatni niemal natychmiast rzuca się na Białowąsego z zamiarem pozbawienia go głowy. Jednakże jego atak zostaje zablokowany przez Luffy'ego. Dochodzi do pierwszego spotkania Białowąsego i Słomkowego. Newgate w końcu ma okazję poznać tego chłopca, za którego życie Shanks oddał rękę i o którym tyle słyszał od Ace'a. Luffy za nic ma jego ostrzeżenia. Mało tego, wykrzykuje przed nim, że zostanie Królem Piratów. Luffy wyjawia mu, że Marynarka planuje ściąć Ace'a przed ustalonym terminem. Rozmawiają sobie jakby byli na równi. Zaraz potem, gdy Luffy już rusza odbijać Ace'a, to samo zaraportuje mu feniks. Luffy robi popłoch i nawet zmiata gigantyczną pięścią jednego z gigantów. Białowąsy uśmiecha się i mówi "Marco, nie wybaczę ci, jeśli pozwolisz umrzeć temu chłopakowi". Tym samym Luffy dostaje ochronę samego Marco. W całym tym zgiełku Białowąsy dostrzega Buggy'ego i rzuca ot tak "E, czerwony nochal". Buggy od razu wpada wściekłość, lecz gdy zdaje sobie sprawę, że powiedział to sam Newgate, natychmiast miękną mu kolana. Najpierw jednak zdążył na imperatora nakrzyczeć, więc więźniowie, którzy mu towarzyszą, widzą w nim Boga. Potężny pirat pyta Buggy'ego, czy ten przyszedł tu, by go zabić, tamten trzęsąc się odpowiada, że tak. Widząc jak wielu piratów stoi za nim murem proponuje mu sojusz i wspólne rozgromienie Marynarki, a potem zgadza się by Buggy go "zabił". Buggy oczywiście nieskomplikowany człowiek przystaje na tę propozycję. Białowąsy kontaktuje się ze swoimi sojusznikami pytając o Squardo, ale nigdzie go nie ma, więc dowództwo nad wszystkimi piratami powierza braciom Decalvan. Nakazuje sprzymierzeńcom atakować na obie flanki. Tym samym zapobiega otoczeniu piratów przez siły marynarki. Wygląda to zupełnie tak, jakby przewidział ruch Sengoku.
Crocodile z pomocą Mr. 1 kosi kolejnych przeciwników, używa nawet olbrzymiej burzy piaskowej na synach Białowąsego, a to mu się nie podoba. Kłopotliwym byłym Wojownikiem Mórz zajmuje się więc osobiście Jozu. Pojawiają się pacyfiści.
Białowąsy zauważa, że dla nich nie liczy się, czy uderzą w swoich, czy też nie. Rozkazuje wszystkim zapomnieć o przeciwnikach i skupić się na dotarciu na plac. Nagle obok ojczulka pojawia się Squardo. Białowąsy mówi, że wraz ze wszystkimi i on ruszy do boju. Squardo mówi, że mają wobec niego ogromny dług i na zawsze związali swój los z załogą Białowąsego, po czym nagle atakuje Newgate’a i wbija w jego ciało swój miecz. W anime ta scena była bardziej przeciągnięta i wzbogacona o rozmowę tyczącą piękna rodziny i poświęcenia, jakie Białowąsy okazuje każdemu ze swych synów.
Zanim Squardo przebija ojczulka wypowiada słowa: „Miło by było, jakby w tej rodzinie znalazło się miejsce także dla nas”. Squard zarzuca ojczulkowi, że sprzedał swoich sprzymierzeńców, że marynarka atakuje tylko ich, bo tak się umówił z Sengoku. Pozwoli zabić wszystkich sprzymierzeńców w zamian za życie nie tylko jego załogi, ale i nawet Ace’a. Zarzuca mu też, że nie powiedział mu o tym, że Ace jest synem Gol. D Rogera, którego tak nienawidzi i robi wszystko, by zrobić z niego przyszłego Króla Piratów.
Z boku lód, z tyłu Pacyfiści. Piraci są osaczeni i skazani na pewną śmierć. Białowąsy jest zły na fakt, że ktoś zagrał tak poniżej pasa i wykorzystał te negatywne uczucia, które tłamsił w sobie Squardo. Nazywa go głupim synem po czym tuli go do swej piersi. Pyta go, kto też zwiódł jego serce. Wyjaśnia mu też, że jest jego kochanym synem, że przecież z Ace’m zawsze się dogadywał, przyjaźnił z nim, czemu więc zrzuca na niego winę za grzechy ojca? Mówi mu, że Ace wcale nie ma u niego specjalnych chodów z racji tego, że jest synem Rogera. Wszyscy są jego ukochanymi synami, jego rodziną. Kpiąc ze słów „sprzedałem swoich towarzyszy”, podwójnym wstrząsem kruszy oba olbrzymie lodowce. Piraci już nie są osaczeni, mogą uciec. Białowąsy krzyczy „Ci, co chcą za mną iść, niech będą gotowi na śmierć!”. Następnie rusza do ataku.
Od razu próbuje go zatrzymać sam John Giant. Jego potężny cios zostaje jednak zablokowany naginatą. I to jedną ręką. Nie zamierza pozwolić przejść dalej Giantowi. Przyjmuje pozycję jakby z ciężkim wysiłkiem łapał i zakrzywiał powietrze, po czym ciśnie rękoma w dół. John traci równowagę, a ziemia jak i morze ulegają zakrzywieniu, odrywając się całkiem od siebie. Białowąsy bynajmniej na tym nie poprzestaje. Bierze Johna i uderza w niego wstrząsem. Ten pada na ziemię, a potężna fala powstała w wyniku wstrząsu rozbryzguje się o moc trzech admirałów. Podnosi się mur okalający i rozpoczyna się deszcz meteorytów. Moby Dick staje w płomieniach. Białowąsy oglądając to wypowiada w myślach „Przepraszam”, co niewątpliwie znaczy o przywiązaniu się do statku. Kapitan piratów próbuje wstrząsem sforsować ścianę muru, ale ta tylko się wygina. Inna sprawa, że fala powietrza bije do samej platformy. Oars podnosi się, a Białowąsy niemal natychmiast każe mu się zatrzymać, gdyż będzie im bardzo potrzebny. Rozkazuje, by wszyscy przygotowali się do szturmu na plac. Nagle spod wody wynurza się jeszcze jeden statek, czego Sengoku nie przewidział. Little Junior chwyta ogromny parostatek i przebija się przez mur okalający. Białowąsy z ciężkim sercem przeżywa poświęcenie Oarsa. Nakłada moc wstrząsu na całą długość ostrza naginaty i wykonuje potężny zamach, zdejmując za jednym uderzeń całe zastępy żołnierzy. Białowąsy oznajmia, że nadszedł czas uratować Ace’a i zmiażdżyć Marynarkę. Bierze znów zamach, ale tym razem zamraża go Aokiji. Lód jednak nie jest w stanie zamrozić wstrząsu. Przebija na wylot admirała. Ten jednak zdążył już zmienić się w lód, unieruchamiając mu broń. Próbuje użyć Ice Black Partisan, ale dostaje „strzała” od Jozu.
Wkrótce dosłownie wpada w jego ręce Słomkowy Kapelusz. Nakazuje się nim zająć swoim ludziom, gdyż jest ranny. Luffy oczywiście odmawia, więc Biały określa go jako młodzika, któremu serca nie brak, ale jest zbyt lekkomyślny. Znów bierze zamach, ale tym razem jego atak blokuje magmową nogą sam Sakazuki. Oznajmia Newgatowi, że nie da mu zniszczyć tej wyspy. Kapitan piratów mówi na to: „No to spróbuj mnie przed tym powstrzymać”. Ace wygłasza swa mowę pod tytułem „Chcę żyć”. Białowąsy nagle łapie się mocno za pierś, pada na kolano i zaczyna kaszleć krwią. Marco skupiając się na ojczulku traci czujność i dostaje promieniami Kizaru. Akainu nie ma zamiaru nie wykorzystać okazji chwilowego osłabienia przeciwnika i wypala mu dziurę w brzuchu. Sengoku każe go wykończyć. Wiceadmirałowie szpikują jego ciało kulami i przeszywają swymi mieczami. Piraci chcą pomóc swemu ojczulkowi ale ten zakazuje się im zbliżać. Mówi, że nie potrzebuje pomocy, gdyż jest Białowąsym. Wypowiadając te słowa jednym ciosem powala kilku wiceadmirałów. Ogłasza, że nikt nie może żyć wiecznie, ale nie zginie, dopóki nie ujrzy świetlanej przyszłości swoich synów. Zostaje osłonięty przez dowódców i Jinbe. Lecz oto Ace ma zostać natychmiast ścięty i kaci unoszą w górę broń. Białowąsy nie jest w tym stanie wykrzesać z siebie dominacji władcy. To Luffy, używając wspomnianego koloru dominacji, ratuje Ace’a. W tym momencie Newgate decyduje się zaufać Słomkowemu i nakazuje wszystkim swoim ludziom zrobić wszystko, co w ich mocy, by pomóc Luffy’emu. Głównie dlatego, iż dostrzega w nim iskrzącą się w nim prawdziwą wolę „D.” Wszyscy skupiają się na pomocy Słomkowemu Kapeluszowi, ale Białowąsy i tak bez trudu rozwala kolejnych elitarnych żołnierzy marynarki. Kizaru próbuje przeszkodzić Luffy'emu, ale na jego drodze staje sam Białowąsy. Udaje mu się jednak umknąć przed jego ciosem i wyprowadza w jego stronę kilka promieni. To jednak za mało na najsilniejszego człowieka świata.
Nagle rozpędzony parostatek rusza prosto w stronę oddziałów Marynarki. Na pokładzie jest Squard wraz ze swoją załogą, który nie widzi już dla siebie sensu by żyć. Chce pozwolić swoim uciec, by chociaż tak naprawić swój błąd. Statek ów zatrzymuje sam Białowąsy. Padają słowa ”Czy potrafisz zrozumieć, jak straszliwy ból czuje ojciec, gdy jego syn ginie na jego oczach, Squard?!”. Oznajmia mu, by nie czuł się taki pyszny swym atakiem, gdyż tylko go zadrasnął. Ogłasza wszystkim, że cel został osiągnięty i nie ma potrzeby, by dalej tu walczyć. Wydaje swój ostatni kapitański rozkaz. Używa wstrząsu i kruszy kwaterę główną Marynarki. „Macie wszyscy przeżyć i bezpiecznie wrócić na wody Nowego Świata”. Rozpoczyna się ostrzał pirata, który ponoć jest jedną nogą w grobie. Kolejna fala odrzuca masę żołnierzy marynarki. Ace nagle otacza jego i siebie ogniem i pada przed nim na kolana. Białowąsy jednak pyta go tylko o jedno, czy był dobrym ojcem. Wszystko się jednak zmienia, gdy Akainu zabija Ace’a.

Walka Białowąsy kontra Akainu



Anime
Newgate wstrząsem wbija Sakazukiego w ziemię. Wyskakuje w górę i z wstrząsem uformowanym na nodze chce go wdepnąć w ziemię, tamten jednak unika śmierci. Białowąsy atakuje włócznią, ale również chybia celu. Akainu ostrzeliwuje go gradem magmowych kul i spala Białowąsemu pół jego dumnego wąsa. Dochodzi między nimi do rękoczynów. Sakazuki obrywa i zakrwawiony leży na ziemi. Białowąsy już chce go dobić, gdy ten używa techniki Mrocznego Psa i magmową pięścią wbija się mu w trzewia. Białowąsy pada na kolano. Jego wnętrzności płoną. Słysząc w głowie głos Ace i swoich ludzi, odnajduje w sobie siły i chwyta za fraki admirała. Wstaje i wyrzuca przeciwnika w powietrze, następnie mając przed oczami obraz śmierci syna uderza w niego potężnym wstrząsem. Akainu charcząc krwią zsuwa się po lodowcu prosto do przepaści.

Manga
Białowąsy natychmiast przechodzi do unicestwienia Sakazukiego i ten obrywa wstrząsem zostając wbitym w ziemię. Sakazuki nie pozostaje dłużny i magmową ręką wypala kawałek twarzy Białowąsego. Temu udaje się wyprowadzić "Potężny Wstrząs". Akainu obrywa w locie prosto w klatkę piersiową, a siła wstrząsu dodatkowo demoluje Kwaterę Główną.



Wstrząs, który uderza w Akainu powoduje powstanie olbrzymiego pęknięcie w ziemi oddzielające kapitana od swoich synów. Odkryci zostają piraci Czarnobrodego. Najpotężniejszy człowiek na świecie nie ma zamiaru się powstrzymywać i zaraz burzy wstrząsem platformę, na której stoją. Nazywa go śmieciem, który nie jest wart nazywania go swoim synem, gdyż złamał święta obowiązującą regułę. Rozpoczyna się decydująca bitwa z Czarnobrodym.

Walka Białowąsy VS Teach



Anime
Marshall używa ataku Czarnej Dziury I Białowąsy zaczyna się zapadać. Wyprowadza atak wstrząsu, ale jego moc zostaje pochłonięta przez Mroczną Wodę. Czarnobrody pokrywa swoje pięści czarnym dymem i uderza w ciało Newgatea. Ten znów chce zaatakować wstrząsem, ale tym razem robi to specjalnie i gdy tylko Teach wchłania moc, dostaje bezpośrednim cięciem naginatą. Teach pada na ziemię i zwija się z bólu, lecz nie ma na to czasu. Białowąsy przybija jego jedną rękę do ziemi trzonkiem naginaty, a drugą przygniata nogą i chwyta go za gardło formując wstrząs. Widząc to Czranobrody prosi o litość powołując się na ojcowską miłość, która nie powinna mu pozwolić zabić własnego syna, ale tego miłosierdzia nie otrzymuje. Mimo potężnego ataku, Teach nadal dycha. Piraci dopingują ojczulka by ten go wykończył. Białowąsy jednak się nie rusza, stracił za dużo krwi. Nieustający doping powoduje, że zbiera się w sobie i rusza wolnym krokiem na przerażonego Teacha. Formułuje wstrząs na lewej pięści. Czarnobrody strzela do niego z pistoletu. Pięść dosięga celu, ale sama moc wstrząsu znika. Teach oddaje jeszcze kilka strzałów po czym nakazuje swoim go zabić. Na ciało Białowąsego spada deszcz ciosów.

W mandze walka była krótsza. Białowąsy za pierwszym razem wykorzystał fakt wchłaniania mocy i od razu ciął Czranobrodego, po czym złapał go za gardło i wywołał wstrząs. Przerażony Teach nazwał go potworem i nakazał swoim go wykończyć.



Czarnobrody strzela do oporu, gdy wtem kończą mu się kule. Każe podać sobie nowego gnata ale Shiryuu zauważa, że to już niepotrzebne. Okazuje się to jednak nie prawdą, a zakrwawiony, ledwo żywy Białowąsy wygłasza swoją pożegnalną mowę.
„Ludzie, na których czeka Roger jest niewielu, ale ty do nich nie należysz, Teach. Ci w których przetrwała wola Rogera... Teraz przyszło im jeszcze nieść wolę Ace’a. Choć linia krwi została przerwana, to ich płomień nie zgasł. Tak właśnie, z bardzo daleka, od bardzo dawna przez te wszystkie lata przechodził między jednym a drugim. I w końcu któregoś dnia, dźwigając na barkach lata historii, ktoś wypowie wojnę całemu światu. Sengoku... Wy i światowy rząd obawiacie się, że kiedyś nadejdzie ten dzień, gdy wybuchnie wojna, która pochłonie cały świat. Gdy ktoś odnajdzie ten skarb, świat odwróci się do góry nogami. A ten dzień na pewno nadejdzie... ONE PIECE NAPRAWDĘ ISTNIEJE!”.
Umiera, dziękując swoim synom za to, że byli jego rodziną. Rodziną, której od zawsze pragnął.



Po śmierci Białowąsego



Jego stojące, zakrwawione ciało zostaje przykryte czarną płachtą i otoczone przez członków załogi Czarnobrodego. Do powstałego "namiotu" wchodzi Czarnobrody, by po chwili zademonstrować wszystkim swoją nową moc wstrząs-wstrząsowego owocu.

Choć Doberman domaga się, by ciało Białowąsego zostało wystawione publicznie, co symbolizowałoby całkowite zwycięstwo Marynarki, Sengoku zgadza się na godziwy pochówek, nad którym pieczę zostawia Rudowłosemu. I tak ciało jego i Ace'a zostaje spalone. Obaj zostają pochowani obok siebie na nieznanej wyspie gdzieś na Nowym Świecie. W jego grób zostaje wbita naginata, przez którą przewieszony zostaje kapitański płaszcz zmarłego oraz wieniec białych kwiatów. Do trzonka naginaty zostaje przyczepiona flaga z Jolly Rogerem Piratów Białowąsego.



Autor: Komimasa
Korekta: Rudish&PaSaT
Ilustracje i kod: Imi
bullet Napisane przez Imi dnia 10 maj 2012 Kategoria: Postacie ·
· 2090 czytań · Drukuj

waiter97
15/02/2020 15:51:57
Super strona... Dziękuje wam za to, że mam wszystkie odcinki one pice'a w jednym miejscu Smile bardzo szanuję waszą pracę. Pozdro Smile

BuzzAstral
14/01/2020 17:33:58
Ściągnąć też można tylko dwa ostatnie filmy Sad

Komimasa
13/01/2020 20:38:33
W sumie nie wiem, co odpowiedzieć. Najchętniej powiedziałbym "to pytanie nie do mnie", a jednak. Nie wiem, co się z tą wtyczka pokiełbasiło znowu...

BuzzAstral
06/01/2020 13:03:51
Cześć. Czy jest szansa na re-up kinkówek? Smile

wojtas1993
11/10/2019 20:03:50
Siema! Czy ktoś posiada napisy do OP od 135- do najnowszego odcinka? Jest część napisów w dziale napisy, ale niestety nie wszystkie.

Komimasa
10/10/2019 20:05:10
Już niedługo powinniśmy Was zaspamić rozdziałami OP, bo ja skończyłem właśnie tłumaczyć 956. Reszta w rękach kolegów Smile

Komimasa
27/09/2019 10:44:14
W każdym rozdziale jest strona poświęcona rekrutacji i tam znajdziesz email do niego Smile

Komimasa
27/09/2019 10:43:10
Jeżeli jesteś zainteresowana pomocą także z innymi mangami, możesz spokojnie pisać do WT cyz kontaktować się właśnie z Rurim.

Komimasa
27/09/2019 10:42:19
Dziękujemy bardzo, ale Ruri świetnie się wywiązuje ze swoich zadań, to raczej moja wina, że tych rozdziałów nie ma. Zabiorę się za nie od 1.

Cara
27/09/2019 10:13:09
Hejka, potrzebujecie może pomocy do edycji mang? Wink

przemok123
24/09/2019 19:22:03
Dzięki Smile

Komimasa
23/09/2019 17:40:51
Niestety nic tak na szybko lepszego nie poradzę.

Komimasa
23/09/2019 17:40:02
Bo to jest, tylko nie uzupełnione niestety.Ktoś się miał tym zajmować, ale jakoś nic z tego nie wyszło.

Komimasa
23/09/2019 17:38:46
Ale Download nie był dawno uzupełniany. Cóż najlepiej i najłatwiej wziąć ostatni odcinek 793 w tym wypadku i zobaczyć ścieżkę, po czym zmienić nazwę odcinka. Ja tak pobierałemxd

przemok123
23/09/2019 17:19:34
Hej, mam pytanko, jak wchodzę ANIME-> DOWNLOAD -> NEW WORLD to mam 793 ocinków, gdzie mogę pobrać resztę? bo na środku strony widzę 899, 900 i 901. Dzięki za info i pozdrawiam

Komimasa
18/09/2019 23:28:31
wezmę się za nie od października. Chciałem już nie robić takich pleców, ale one kosztują bardzo dużo czasu i pracy.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
8,279,109 unikalne wizyty
Copyright © 2009 OnePieceNakama.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone.
Theme create by BaiChi_696 & Szklana
completely modified by LuckyLuke, CichyWiatr
graphics by eyekiss

Kontakt z Administracją Strony