REJESTRACJA
955 PL

954 PL

953 PL

  901 PL!

  900 PL!

  899 PL!

Steam
Autor: Ponury dnia 18/10/19 22:11
Rozdział 959
Autor: Wielki160 dnia 18/10/19 18:08
Story Cubes 11: Szklana Pogoda -..
Autor: Szczery dnia 17/10/19 23:10
Breaking Bad
Autor: Devzan dnia 16/10/19 21:36
Spamiliada 12
Autor: Chisu dnia 16/10/19 21:25
Ostatnio widziane
Autor: Komimasa dnia 16/10/19 20:47
AnimeCon_baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner

2. Shichibukai, Donquixote Doflamingo

- Hej, Momo, wstawaj! Musimy się stąd zabierać! - krzyknął Chopper. - Luffy i reszta na pewno sobie poradzą! No dalej. rusz się!
- Ja...nie mogę się ruszyć...- szepnął chłopiec ze łzami w oczach.

Tymczasem Zoro, Luffy, Law i Sanji wciąż toczyli rozpaczliwą walkę z Doflamingo. Ten, w przeciwieństwie do nich, wydawał się bawić całą sytuacją.
- Wciąż myślicie że macie ze mną jakiekolwiek szanse? Law, nie spodziewałem się po tobie takiej głupoty. Serio, zwrócić się przeciwko swojemu dawnemu kapitanowi? - Zwrócił się ku drugiemu Shichibukai, jednocześnie unikając Bazooki Luffy'ego. - Jak niegrzecznie z twojej strony. A wiązałem z tobą wielkie nadzieje, wiesz? - Odchylił się lekko do tyłu, a rozpędzone ostrze o centymetry minęło jego gardło.
- Midoriboshi - Spinam! - Niewielki pocisk wystrzelony z procy Usoppa uderzył w ziemię wprost pod nogami Jokera. Po chwili w miejscu uderzenia zaczęły wyrastać długie kolczaste pnącza, stopniowo oplatające jego ciało. W ciągu kilku sekund Shichibukai był kompletnie unieruchomiony.
- Dobra robota Usopp! - krzyknął do przyjaciela Luffy. - Załatwiłeś go!
- Właściwie to myślałem ze ten cały Mingo będzie silniejszy - powiedział długonosy, uśmiechając się z zakłopotaniem. - Oczywiście, zwykły Shichibukai to pestka dla Usoppa, Dzielnego Wojownika Mórz, ale mimo wszystko...
- Cóż, najwyraźniej was nie doceniłem. Przyznaję - macie mnie. - Doflamingo wykonał teatralny ukłon na tyle na ile pozwalały krępujące go rośliny. - No to co Law, czego ty możesz ode mnie chcieć? Chodzi ci o pieniądze, wpływy, niewolników? Wszystko to mogę załatwić od ręki.
- Nie udawaj debila, Joker. Dobrze wiesz o co mi chodziło cały ten czas. - Odezwał się Law po chwili milczenia.
- No tak, nie porywałbyś Caesara bez powodu. A więc...naprawdę chcesz zaatakować Kaidou?
- W Nowym Świecie istnieją tylko dwie opcje aby przeżyć: związać się z którymś Yonkou albo wystąpić przeciwko niemu. Sam mnie tego nauczyłeś, pamiętasz?
- Cóż za głupota. Myślałem ze jesteś mądrzejszy, Law. A ty co o tym sądzisz Smoker? - Doflamingo zwrócił się do dotychczas trzymającego się na uboczu vice-admirała. - Nie dostałeś przypadkiem jakiejś wiadomości z kwatery głównej?
- Nie mam pojęcia o czym mówisz, Joker. Wiedz jednak, że raport z wydarzeń które miały miejsce na tej wyspie zostanie przekazany do odpowiednich osób. Po tym, czego się dowiedziałem, jestem pewien że twój czas jako Shichibukai jest policzony.
- Nie byłbym tego taki pewien. Bo wiesz, mam bardzo wpływowych przyjaciół... - Shichibukai przerwał, gdy zadzwonił ślimakofon w kieszeni Smokera. - Och, o wilku mowa. - Uśmiechnął się szyderczo do Lawa i Luffy'ego.
- Tak, tutaj Smoker... Nie, wszystko w porządku. Doflamingo? Jest tutaj, jednak dowiedziałem się, że on... Nie, nie jest ranny. Rozumiem... To rozkaz z samej góry? Ach tak...- Vice-admirał był wyraźnie zdenerwowany rozmową. Może to przez rozkaz który otrzymał, a może peszyła go ranga rozmówcy. Po chwili odłożył słuchawkę..
- I co, i co? - Dopytywał się gorączkowo Doflamingo. - No powiedz, panie vice-admirale, kto to był? Kto dzwonił, Smoker?
Smoker zbył pytanie blondyna milczeniem. Usiadł na ziemi i spojrzał ze smutkiem na Lawa.
- Trafalgarze Law, właśnie zostałeś pozbawiony tytułu Shichibukai.
- Co? Kto to był, do cholery!? Odpowiadaj, Smoker! - Cały spokój w jednej chwili opuścił Lawa. Młody pirat stał naprzeciwko oddziału marines i dosłownie trząsł się z gniewu.
- No, to chyba mamy jasność sytuacji, Smo-chan. - Dolfamingo jak gdyby nigdy nic uwolnił się z krepujących go więzów. - Ale niech się upewnię: mamy tutaj Shchichibukai, Vice-admirała i oddział marynarzy. Co rzeczony vice powinien zrobić, gdy naprzeciwko niego stoi dwóch piratów, z nagrodami 400 milionów i więcej za głowę?
- Powinien... ich pojmać.
- Właśnie tak! - Joker z zadowoleniem klasnął w dłonie. - Więc...łap ich, Smoker-san.
- Nie.
- Co? Czyżbyś się mi sprzeciwił? Nie wiesz jak to może się dla ciebie skończyć?
- Nie mam zamiaru wypełniać rozkazów takiej szumowiny jak ty, Doflamingo! Nie obchodzi mnie, jakie masz kontakty! Nawet jeśli to piraci, wciąż zawdzięczam im życie. Zaś co do ciebie, Joker...- Smoker podniósł się z ziemi i błyskawicznie, zamieniając się w dym, znalazł się za plecami Doflamingo. - Nie pozwolę ci opuścić tej wyspy!
- Jaka szkoda. - Vice-admirał nawet nie drgnął, gdy z jego rozciętego brzucha wytrysnęła krew. Opadł bez sił, wpatrując się hardo w twarz przeciwnika.
- A mogłeś mieć taką wspaniałą karierę. Gdybyś tylko współpracował...
- Panie Smo! - Marynarze wystrzelili w stronę Jokera ze wszystkiego co mieli, ale on bez trudu unikał kolejnych pocisków. - Odsuń się od niego, ty szumowino!
- Idioci! Uciekajcie, zanim... - Smoker zdołał powiedzieć tylko tyle, kaszląc krwią.
- Kolejne utrapienie. - Doflamingo wskoczył pomiędzy marynarzy i szeroko rozpostarł ramiona. - Silver Wings! - Co bardziej spostrzegawczy marines ujrzeli wtedy refleksy światła na czubkach jego palców. Chwilę później leżeli nieprzytomni, brocząc krwią z licznych ran na całym ciele. Shichibukai odpowiedzialny za masakrę marynarzy otarł posokę, która ubrudziła mu twarz i spojrzał w stronę Słomianych, którzy zszokowani przyglądali się trwającemu ledwie kilka sekund spektaklowi grozy.
- To co Słomiany? Druga runda?
- Nie byłabym taka pewna. - Wszyscy zwrócili się w stronę Robin, która nagle weszła pomiędzy Zoro a Sanjiego. - Seis Fleur:Twist! - W jednej chwili kilka ramion wyrosło na całej powierzchni ciała Doflamingo, wykręcając mu ręce i odchylając głowę do tyłu. - Jeden ruch, a skręcę ci kark. W zwyczajnej walce z pewnością zostałabym zabita, ale sam widzisz... Twoja sytuacja nie jest najlepsza. Czy w takim razie poddasz się? Myślę że oszczędziłoby to obu stronom wielu kłopotów. - Uśmiechnęła się, zupełnie jakby była na pikniku, a nie w trakcie walki na śmierć i życie.
- Robin, wracaj! - krzykneła do przyjaciółki Nami. - Luffy i reszta się nim zajmą, to zbyt niebezpieczne, aby tam przebywać! Proszę, wróć na statek! - Jednak Robin nic sobie nie robiła z próśb rudowłosej.
- To jak, panie Donquixote?
- Ty musisz być Nico Robin, jedna z ocalałych z Ohary, prawda?
- Zaraz... byli jacyś ludzie poza mną którzy przeżyli Buster Call?
- Możliwe...- Dolfamingo uśmiechnął się złośliwie. - Ale nigdy się tego nie dowiesz.
W tym momencie wszyscy, poza Luffym i Jokerem momentalnie stracili przytomność, upadając na ziemię. Słomiany z przerażeniem rozglądał się wokół - nawet jego towarzysze na Sunnym nie uniknęli ataku,
- Ty draniu! To było...
- Dokładnie tak, Królewskie Haki. Zdziwiony? Dużo silniejsze od twojego, prawda? Aż dziw że i ty nie zemdlałeś. Ale to dobrze - mam dla ciebie propozycję nie do odrzucenia.
bullet Napisane przez Imi dnia 16 grudzień 2013 · Kategoria: Fanfiki ·
· 0 komentarzy · 885 czytań · Drukuj

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
wojtas1993
11/10/2019 20:03:50
Siema! Czy ktoś posiada napisy do OP od 135- do najnowszego odcinka? Jest część napisów w dziale napisy, ale niestety nie wszystkie.

Komimasa
10/10/2019 20:05:10
Już niedługo powinniśmy Was zaspamić rozdziałami OP, bo ja skończyłem właśnie tłumaczyć 956. Reszta w rękach kolegów Smile

Komimasa
27/09/2019 10:44:14
W każdym rozdziale jest strona poświęcona rekrutacji i tam znajdziesz email do niego Smile

Komimasa
27/09/2019 10:43:10
Jeżeli jesteś zainteresowana pomocą także z innymi mangami, możesz spokojnie pisać do WT cyz kontaktować się właśnie z Rurim.

Komimasa
27/09/2019 10:42:19
Dziękujemy bardzo, ale Ruri świetnie się wywiązuje ze swoich zadań, to raczej moja wina, że tych rozdziałów nie ma. Zabiorę się za nie od 1.

Cara
27/09/2019 10:13:09
Hejka, potrzebujecie może pomocy do edycji mang? Wink

przemok123
24/09/2019 19:22:03
Dzięki Smile

Komimasa
23/09/2019 17:40:51
Niestety nic tak na szybko lepszego nie poradzę.

Komimasa
23/09/2019 17:40:02
Bo to jest, tylko nie uzupełnione niestety.Ktoś się miał tym zajmować, ale jakoś nic z tego nie wyszło.

Komimasa
23/09/2019 17:38:46
Ale Download nie był dawno uzupełniany. Cóż najlepiej i najłatwiej wziąć ostatni odcinek 793 w tym wypadku i zobaczyć ścieżkę, po czym zmienić nazwę odcinka. Ja tak pobierałemxd

przemok123
23/09/2019 17:19:34
Hej, mam pytanko, jak wchodzę ANIME-> DOWNLOAD -> NEW WORLD to mam 793 ocinków, gdzie mogę pobrać resztę? bo na środku strony widzę 899, 900 i 901. Dzięki za info i pozdrawiam

Komimasa
18/09/2019 23:28:31
wezmę się za nie od października. Chciałem już nie robić takich pleców, ale one kosztują bardzo dużo czasu i pracy.

Komimasa
18/09/2019 23:26:26
Bo Ruri nie dał mi cynkaxd A tak poważnie, do końca września jestem mało dyspozycyjny stąd niestety to opóźnienie. No i też niestety chwilowo nie będę tłumaczył rozdziałów,

teos
18/09/2019 20:20:12
Bo spostrzegawczy cieszą się dzień wcześniej Pfft

Roku
18/09/2019 11:24:06
Wyszedł 953 a nie ma newsa, czemu ???

HUMBOL
03/09/2019 11:21:33
No i super. Cieszę się, że kolejny rok będzie można oglądać One Piece z tak świetnym tłumaczeniem. Podziękowania dla wszystkich, którzy przyczynili się do opłacenia serwera!

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
7,941,720 unikalne wizyty
Copyright © 2009 OnePieceNakama.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone.
Theme create by BaiChi_696 & Szklana
completely modified by LuckyLuke, CichyWiatr
graphics by eyekiss

Kontakt z Administracją Strony