REJESTRACJA
955 PL

954 PL

953 PL

  901 PL!

  900 PL!

  899 PL!

Steam
Autor: Ponury dnia 18/10/19 22:11
Rozdział 959
Autor: Wielki160 dnia 18/10/19 18:08
Story Cubes 11: Szklana Pogoda -..
Autor: Szczery dnia 17/10/19 23:10
Breaking Bad
Autor: Devzan dnia 16/10/19 21:36
Spamiliada 12
Autor: Chisu dnia 16/10/19 21:25
Ostatnio widziane
Autor: Komimasa dnia 16/10/19 20:47
AnimeCon_baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
Law i Słomiani

Thousand Sunny Go, pomiędzy Punk Hazard a Dressrosą

Piracki statek z podobizną lwa na dziobie powoli przemierzał największy ocean świata, Grand Line, a konkretnie jego drugą połowę - Nowy Świat. Minęło kilkanaście godzin od incydentu na Punk Hazard. Morze było wyjątkowo spokojne, więc cała załoga Słomianych Kapeluszy, a także kapitan piratów Serca i Kinemon wraz synem mogli odpocząć w okrętowej stołówce, nie przejmując się pogodą.
- Więc mówisz, że też masz interes do Jokera? - Spytał Law samuraja, przegryzając gorącą jeszcze pieczeń z morskiego niedźwiedzia.
- Azaliż, Law-dono! Ten podstępny nikczemnik, Doflamingo, haniebnie napadł na mnie, Momonosuke i mego drogiego przyjaciela, Kanjuro, kiedyśmy płyneli ku wyspie zwanej Zou...
- Zou? Cóż za zbieg okoliczności. Moja załoga tam stacjonuje.
- To bardzo ciekawe. - Robin odłożyła “Wyspy w Nowym Świecie od A do Z” na półkę i odwróciła się w stronę siedziących przy stole.. - Z tego co piszą, na tej wyspie najciekawszą rzeczą jest dawno wygasły wulkan. Zastanawiam się, czego dwóch samurajów mogło tam szukać?
- Wybacz panienko, ale jest to sekretna sprawa, powierzona nam przez samego szoguna - Z dumą odpowiedział Kinemon, stając na baczność gdy wymawiał słowo “szogun”. Jednocześnie jeknął z bólu, gdy rany zadane mu przez Doflamingo dały o sobie znać.
- Ostrożnie, panie samuraju, nie powinieneś się tak gwałtownie ruszać. Twoje rany jeszcze się nie zagoiły. - Pouczył go Chopper.
- Rzeczywiście, doktorze, zaprawdę niemądre było to z mojej strony, jednakże wciąż jestem pełen podziwu dla twego kunsztu. Gdyby nie waszmości pomoc, niechybnie straciłbym me ramiona!
- Idioto! Myślisz że komplementy mnie uszczęśliwiają? - Zaszczebiotał, rumieniąc się i zabawnie podrygując, jak zwykle gdy ktoś go pochwalił, Chopper.
- Och, czyżbym rzekł coś niestosownego? - Spytał ze zdziwieniem Kinemon.
- Nie, on zawsze jest taki.
- Swoją drogą... ciekawe co ze Smokerem i resztą marynarzy. Mam nadzieję że nic im nie jest. - Powiedział renifer, gdy już się uspokoił.
- Możesz być spokojny. - Uspokoił go Law. - Sam widziałeś, większość ich ran tylko wyglądała poważnie. To, że Joker nie uznał nas za zagrożenie wystarczające by wszystkich zabić, jest zastanawiające, biorąc pod uwagę to, co wiemy. Jedno jest pewne: marynarka z pewnością wykona teraz ruch. Nawet jego koneksje, jakiekolwiek by one nie były, nie uchronią Doflamingo przed wściekłością Sakazukiego.
- Skoro mowa o marines... Nie boisz się, że staniesz się ich celem? W końcu nie jesteś już Shichibukai, a i nagrodę masz sporą... - Spytał Usopp z nutką zazdrości w głosie.
- To tylko drobna niedogodność. Spójrzcie. - Law rzucił na stół dzisiejszą gazetę. Na pierwszej stronie widniały listy gończe trzech Supernowych: Eustassa Kidda, Basila Hawkinsa i Scratchmena Apoo, opatrzone nagłówkiem “ Tajemniczy sojusz trójki nowicjuszy powodem niepokojów w Nowym Świecie”. - Wygląda na to, że nie tylko my zawiązaliśmy przymierze.
- Ciekawe kto napisał ten artykuł, mam na myśli to, że raczej trudno jest zdobyć takie informacje, nie?
- Tutaj napisali - Law rzucił okiem na stopkę redakcyjną - że autorem jest wolny strzelec Absa. Nikt nie wie kim jest, ale w ciągu kilku ostatnich miesięcy napisał kilka artykułów na temat wielu piratów działających w Nowym Świecie. Ciekawe, czy Jack ma z tym coś wspólnego...
- Co za Jack? Brzmi ~super~ męsko!
- Nie, nic. Tak mi się powiedziało.
- Zabawne przejęzyczenie. - Zachichotała Robin.
- Hej, wszyscy już są? - Z kuchni wyszedł Sanji, niosąc kolejne naczynia wypełnione po brzegi jedzeniem.
- Wszyscy są już od dawna, czekaliśmy tylko na ciebie kuku. - Odezwał się Zoro.
- Zamknij się, albo nie dostaniesz dokładki. I nogi ze stołu - jesteś w towarzystwie dam, nieokrzesany marimo.
Zoro odburknął coś pod nosem, ale wykonał polecenie kucharza. - Zdążył już zjeść swoją porcję, a w brzuchu wciąż słyszał nieustanne burczenie.
- Skoro wszyscy są, to możesz zaczynać, Trafalgar - powiedział do siedzącego obok pirata.
- Oczywiście. Nie chciałem wtajemniczać całej waszej załogi tak wcześnie, ale porwanie Luffy'ego i Caesara zmusiły mnie do wprowadzenia do wprowadzenia pewnych modyfikacji w moim planie. Ale od początku: celem mojego sojuszu ze Słomianym jest pokonanie jednego z Yonkou, Kaidou Sto Bestii...
- Coooooooo!!!? - Przerwał mu jednoczesny krzyk Kinemona, Choppera i Usoppa.
- Zaczynasz od bardzo niebezpiecznego człowieka... o ile można go tak nazwać - powiedziała z usmiechem pani archeolog.
- Wygląda na to, że wiesz co-nieco, Nico robin.
- Cóż, słyszałam pogłoski.
- O, ja też słyszałem pogłoski! - wtrącił się długonosy. - Podobno Kaidou jest najstraszniejszym z Yonkou! A swoich przeciwników rzuca strasznym morskim bestion na pożarcie!! Żywcem!!!
- To akurat prawda.
- Rozumiem, w takim razie... - Usopp przez chwilę się zastanawiał. - Nami, kiedy nie ma Luffy'ego, kto jest kapitanem?
- Chyba Zoro, w końcu on był pierwszy. - Odpowiedziała po krótkim wahaniu nawigatorka.
- Zoro, mam pewne obawy co do tego sojuszu.
- Hmm? Jakie?
- Wszyscy zginiemy, do cholery!!!
- Zoro, ja nie chcę umierać!!! - zawtórował mu renifer.
- Spokój! - Uciszył ich zielonowłosy, wstając od stołu. - Luffy się zgodził, a ja nie widzę powodu by kwestionować decyzję kapitana. A wy dwaj - zwrócił się do Usoppa i Choppera - czy nie trenowaliście przez te dwa lata? Zresztą, koleś - wskazał Lawa, któremu wyraźnie nie spodobało się nazywanie go “kolesiem” - najwyraźniej ma dobry plan, więc może posłuchajcie do końca.
- Ja tam nie boję się, że jakieś zwierzę mnie zje. W końcu jestem tylko kośćmi! Yohohohohohoho!
- A co z psami?
- Robin-san... Niszczyć moje żarty... Jakże okrutnie...
- Tak jak powiedziałem przed chwilą, - kontynuował Law, przeczuwając że jeszcze chwila, a rozmowa zejdzie na bardzo niepoważne tematy - głównym celem jest Kaidou. Jest z pewnością bardzo niebezpieczną osobą, ale jeśli odzyskamy Luffy'ego, szanse na jego pokonanie są... dość duże.
- Co masz na myśli mówiąc “dość duże”? - Spytała Nami.
- Jakieś 20, może 30 procent.
- To cholernie małe szanse! - Zakrzyknęła razem z Usoppem i Chopperem. - Zoro! Zgłaszam sprzeciw!
- Oddalam. Sanji, daj jeszcze mięsa. - Szermierz uniósł pusty talerz.
- To nie jest sąd, idioto!
- Skoro panienka Nami się nie zgadza, to ja też. I nic nie dostaniesz, marimo!
- Bezczelny. Odzywać się tak do kapitana. Za to należy się karcer.
- Nie mamy tu karceru, idioto!
- Kogo nazywasz idiotą, kretynie? Zaraz ci pokażę, kto tu rządzi! - Szermierz ruszył na blondyna, wyciągając katany z pochew.
- Ach tak? Tylko tu podejdź, nakopię ci w ten pusty łeb! - Sanji uniósł nogę, gotowy do walki.
Law obserwował kłótnię z niedowierzaniem. Jak Słomiani mogli być tak beztroscy?
- Jak w ogóle możecie się tak zachowywać?! Nie rozumiecie powagi sytuacji? Wasz kapitan został porwany, do cholery!
- Traf ma rację, zachowujesz się strasznie niepoważnie kuku. - Zoro usiadł i schował miecze. - Mów dalej, słuchamy.
- Ty głupi mariomo! Zaraz cię...
- Sanji, uspokój się. - Westchnęła Nami. - Mimo wszystko, powinnismy wysłuchać tego planu, potem zdecydujemy co robić dalej.
- Ok, zatem użyję wersji skróconej. - Były Shichibukai ponownie zabrał głos. - Priorytetem jest odbicie Luffy'ego, jednak jak sami widzieliście - bezpośrednia walka z Jokerem nie jest najlepszym pomysłem, dlatego postanowiłem zaproponować mu wymianę.
- Wymianę? - Zainteresował się Usopp. - Masz coś czego mógłby chcieć Doflamingo?
- Oczywiście. - Uśmiechnął sie podstępnie Trafalgar i położył na stole niewielki bladofioletowy przedmiot, z którego dochodziło ciche bębnienie. Wszyscy, jak jeden mąż wybałuszyli oczy, wpatrując się w organ umieszczony w przezroczystym pudełku.
- Czy to...?
- Nie byłbym sobą, gdybym się nie zabezpieczył. Oto nasza karta przetargowa - serce Caesara Crowna. Nawet Doflamingo nie zaryzykuje śmierci swego najcenniejszego podwładnego, więc będzie musiał się zgodzić. Zostaje tylko się z nim skontaktować - czy ktoś mógłby podać mi ślimakofon?
bullet Napisane przez Imi dnia 16 grudzień 2013 · Kategoria: Fanfiki ·
· 0 komentarzy · 827 czytań · Drukuj

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
wojtas1993
11/10/2019 20:03:50
Siema! Czy ktoś posiada napisy do OP od 135- do najnowszego odcinka? Jest część napisów w dziale napisy, ale niestety nie wszystkie.

Komimasa
10/10/2019 20:05:10
Już niedługo powinniśmy Was zaspamić rozdziałami OP, bo ja skończyłem właśnie tłumaczyć 956. Reszta w rękach kolegów Smile

Komimasa
27/09/2019 10:44:14
W każdym rozdziale jest strona poświęcona rekrutacji i tam znajdziesz email do niego Smile

Komimasa
27/09/2019 10:43:10
Jeżeli jesteś zainteresowana pomocą także z innymi mangami, możesz spokojnie pisać do WT cyz kontaktować się właśnie z Rurim.

Komimasa
27/09/2019 10:42:19
Dziękujemy bardzo, ale Ruri świetnie się wywiązuje ze swoich zadań, to raczej moja wina, że tych rozdziałów nie ma. Zabiorę się za nie od 1.

Cara
27/09/2019 10:13:09
Hejka, potrzebujecie może pomocy do edycji mang? Wink

przemok123
24/09/2019 19:22:03
Dzięki Smile

Komimasa
23/09/2019 17:40:51
Niestety nic tak na szybko lepszego nie poradzę.

Komimasa
23/09/2019 17:40:02
Bo to jest, tylko nie uzupełnione niestety.Ktoś się miał tym zajmować, ale jakoś nic z tego nie wyszło.

Komimasa
23/09/2019 17:38:46
Ale Download nie był dawno uzupełniany. Cóż najlepiej i najłatwiej wziąć ostatni odcinek 793 w tym wypadku i zobaczyć ścieżkę, po czym zmienić nazwę odcinka. Ja tak pobierałemxd

przemok123
23/09/2019 17:19:34
Hej, mam pytanko, jak wchodzę ANIME-> DOWNLOAD -> NEW WORLD to mam 793 ocinków, gdzie mogę pobrać resztę? bo na środku strony widzę 899, 900 i 901. Dzięki za info i pozdrawiam

Komimasa
18/09/2019 23:28:31
wezmę się za nie od października. Chciałem już nie robić takich pleców, ale one kosztują bardzo dużo czasu i pracy.

Komimasa
18/09/2019 23:26:26
Bo Ruri nie dał mi cynkaxd A tak poważnie, do końca września jestem mało dyspozycyjny stąd niestety to opóźnienie. No i też niestety chwilowo nie będę tłumaczył rozdziałów,

teos
18/09/2019 20:20:12
Bo spostrzegawczy cieszą się dzień wcześniej Pfft

Roku
18/09/2019 11:24:06
Wyszedł 953 a nie ma newsa, czemu ???

HUMBOL
03/09/2019 11:21:33
No i super. Cieszę się, że kolejny rok będzie można oglądać One Piece z tak świetnym tłumaczeniem. Podziękowania dla wszystkich, którzy przyczynili się do opłacenia serwera!

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
7,941,839 unikalne wizyty
Copyright © 2009 OnePieceNakama.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone.
Theme create by BaiChi_696 & Szklana
completely modified by LuckyLuke, CichyWiatr
graphics by eyekiss

Kontakt z Administracją Strony