REJESTRACJA
980

979 rozdział

978PL!

  901 PL!

  900 PL!

  899 PL!

CC 10 - temat wstępny przed gaz..
Autor: Komimasa dnia 03/06/20 16:35
Rozdział 980
Autor: Kaioken dnia 26/05/20 23:11
Rozdział 979
Autor: Kaioken dnia 26/05/20 23:10
Spamiliada 12
Autor: Eikichi dnia 26/05/20 20:15
Story Cubes (komentarze)
Autor: Komimasa dnia 22/05/20 22:04
Pochwal się co ostatnio czytał..
Autor: Ena dnia 20/05/20 19:15
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
AnimeCon_baner
Toto


Mężczyzna z wioski Yuba. Próbuje on tam desperacko odnaleźć wodę, dzień w dzień pogłębiając dół, który wcześniej wykopał. Jego działania przypominają syzyfowa pracę, gdyż miejsce to bardzo często nawiedzają olbrzymie burze piaskowe, zasypujące dół.

Niegdyś był on facetem całkiem przy sobie, zdrowy, silny, pełen optymizmu. Teraz jest on zniedołężniałym, chudziutkim staruszkiem. Jemu i jego synowi została powierzona misja zbudowania na tym terenie nowego miasta, które miało być łącznikiem handlowym dla innych większych miast w Alabastii. Zostały tu jednak same ruiny, nikt bowiem nie przepuszczał, że przez 3 lata nie spadnie tu ani jedna kropla deszczu. Mimo tego staruszek się nie poddaje i z nadzieją próbuje znaleźć wodę, która postawi miasto na nogi. Obiecał on to królowi. Jest tak ufny wobec króla, iż pomimo upływu czasu ciągle nie zaprzestaje poszukiwań. Ani przez chwilę nie wątpi w króla i jego czyny. Wierzy, że jest on dobrym człowiekiem, władcą, który kocha swych poddanych i nie chce ich krzywdy. Nigdy nie uwierzy, iż król mógłby zdradzić swój kraj i poddanych. Kiedyś znał króla osobiście, gdyż jego syn, Kohza, często bawił się z księżniczką Vivi. Kohza nie jest tak szlachetny jak jego ojciec. Zawiódł się na królu i przystąpił do rebelii, by wkrótce stanąć na jej czele. Staruszek potępia rebelie i uważa, że nie przyniesie ona krajowi żadnych korzyści, a tylko go dodatkowo osłabi. Według niego jest ona bezsensowna i nikomu niepotrzebna. Tak jak onegdaj wierzył królowi, tak teraz wierzy w Vivi, wierzy, że uchroni ona kraj przed katastrofą. Kiedy dzięki Luffyr17;emu udaje mu się dokopać do wody, wstępuje w niego nowa nadzieja. Pomimo swych mizernych sił i wycieńczenia nie traci odwagi. Jest gotów wraz z Yubą przeciwstawić się piaskowym burzom, tyle razy ile razy będzie trzeba, by wreszcie mogło tu powstać wspaniale prosperujące miasto. Ostatecznie, ku ogromnemu szczęściu, jego cierpliwość zostaje nagrodzona deszczem.

Kohza


Poznajemy go jako młodego syna farmera o imieniu Toto. Nie mogąc znieść trudów, z jakimi wieśniacy muszą się borykać, postanawia udać się na audiencję do samego króla. Jest wściekły, że król nic nie robi by pomóc swemu ludowi. Pewnych rzeczy jeszcze nie rozumie, jest w końcu dopiero dzieckiem. Wybiegając z płaczem z pałacu poznaje Vivi. Później sam nie wie jak do tego dochodzi, ale coraz częściej spędza z nią czas. Bawi się razem z nią i kumplami w klan rSuna Sunar1;. Kohza jest liderem tego klanu. Chłopak, pomimo swego wieku, jest bardzo odważny. Śmiało staje wraz z całą grupą przeciwko bandytom, którzy chcą uprowadzić Vivi. Nie waha się oddać życia w jej obronie. Sam walczy w ruinach naprzeciw uzbrojonym w noże bandytom. Walczy odważnie i dzielnie, jak prawdziwy mężczyzna. Po tej walce pozostaje mu pamiętna blizna obok prawego oka. Jest bardzo rad słysząc, iż może pomóc w rozwoju królestwa. Chce pomóc ojcu wybudować wspaniałe miasto w miejscu wyschniętej oazy. Pomysł wychodzi od samego króla. Chłopak nauczył się już mu ufać, sam przekonał się, że jest on wspaniałym człowiekiem. Przejął też trochę wiary w króla od swego ojca. Niestety, miejsce wskazane przez króla okazało się niewypałem. Mimo to okazuje się, że Koza nie chce wybudować tego miasta wyłącznie dla króla. Pragnie po prostu uczynić ten kraj jeszcze piękniejszym. Od lat nie padał tu w ogóle deszcz. Wiara i dobre chęci wraz z upływem czasu przemieniały się w smutek, zażenowanie, a następnie złość, jednak ludzie do samego końca wierzyli w króla i nikt nie twierdził, że to jego wina. Kohza był tym bardzo poruszony. Gdy jako młodzieniec udaje się na audiencję do króla, by prosić go o rdance powderr1; (proszek sztucznie wywołujący deszcz), by miasto otrzymało tak potrzebną mu wodę, jednak król odmawia. Tłumaczy, iż trzeba czekać na naturalny deszcz i że nie można odbierać go innym miastom. Kohza wybiega wściekły z pałacu przysięgając zemstę. Ostatecznie młodzieniec przyłączył się do rebelii przeciwko królowi. Pamiętając jego charyzmę, odwagę oraz umiejętności przywódcze nikogo nie powinno zdziwić, że został jej liderem.

Będąc liderem dobiera rozsądnie członków rebelii, którzy myślą tak jak i on. Aby do niego przystąpić nie należy mówić rNie boję się. Chcę walczyćr1;, dlatego ponieważ on właśnie boi się walczyć, nie chce niepotrzebnego rozlewu krwi. Wie, jak to jest walczyć przeciwko prawdziwemu niebezpieczeństwu. Nie chce tej walki jednak widzi jej nieuchronność. Widząc chłopaczka Keppę, który ledwie od ziemi odrósł, a już jest gotów walczyć, przypomina sobie siebie samego gdy był w jego wieku. Zauważa, iż pomimo lat nie zmienił się. Ostatecznie chce walczyć, gdy spotyka Bon Claya przebranego za króla. Ten nie udziela istotnej dla niego odpowiedzi, poza tym zachowuje się podle. Okazuje się, iż Kohza wcale nie jest złym człowiekiem. Pragnie tylko pomóc ludowi, który cierpi umierając z pragnienia. Jest bardzo poruszony tym, iż nikt nie obwinia za taki stan rzeczy króla. Nie ma złych zamiarów, nadal poniekąd zachowuje się jak dziecko, nie potrafiąc zrozumieć sytuacji i zaakceptować swego losu. Nadmiernie pragnie go zmienić, co sprowadza go na złą drogę. Gdy już odkrywa prawdę, mimo iż chce znów chce dobrze, postępuje źle. Jednakże w porę Vivi przemawia mu do rozsądku.

Rebelianci


Jest to grupa ludzi, którzy są chętni walczyć przeciwko niesprawiedliwości króla, oraz jego rzekomym monopolu na wodę. Ich frustracja i gniew rosły wraz z czasem, zrodzone przez działania Baroque Works. Liderem całej tej grupy staje się Kohza, dawny lider klanu Suna Suna. Także wielu jego członków staje po stronie Kohzy i razem z nim chcą walczyć przeciw królowi.


Goro


Jest młodszym bratem Toto. Jego marzeniem jest założenie gorących źródeł. Pewnego razu zjawia się z pomocą jeden z kapłanów. Postanawiają wspólnie pracować by osiągnąć wyznaczony sobie wspólny cel, aczkolwiek dla tamtego liczyło się bardziej szefostwo na niebieskim morzu. Przy pomocy kapłana z Skypiear17;i udaje mu się oswoić olbrzymiego kreta. Z jego pomocą odnajdują gorące źródło. Następnie dokopują się aż do Yuby , gdzie Goro spotyka swego brata i jego syna Kohzę. Dzięki temu ma połączenie z potencjalnymi klientami. Są oni przewożeni podziemnym tunelem przez Ruchliwego Kraba. Szybko powstaje wspaniała łaźnia, którą odwiedza nawet królewska rodzina. Goro jest szczęśliwy, staje się szefem interesu.



Piaskowi piraci Barbaro


Są to piraci, którzy przemierzają pustynię na swoim okręcie. Do poruszania używają masztu, lecą tam gdzie ich wiatr poniesie, sunąc przez pustynie. Jedzą to co znajda. Jak mówi o nich kapitan, są rwszystko żernir1;. Każdy z nich ma nad głową maleńka parasoleczkę, chroniąca przed słońcem. Są bardzo beztroscy, nawet, gdy grozi im niechybna śmierć, są spokojni i gotowi umrzeć na swoim statku. Ich dowódcą jest Barbarossa - człowiek o silnej charyzmie oraz dużej odwadze. Uważa, że pustynia do nikogo nie należy, więc można na niej wieść wolne życie. Często przeciwstawiają się sile złodziejaszków, którzy na nich żerują. Posiadają też nawigatora do poruszania się małymi drewnianymi saniami po lądzie- Rasę r11;która jako małe dziecko czekała, aż król przybędzie z pomocą jej oazie.

Kamyu


Jest liderem grupy czterech rebeliantów, którzy wiodą sobie beztroski żywot żyjąc na koszt miasta. Ich zadaniem jest obrona miasta, jednak kiedy na horyzoncie pokazuje się niebezpieczeństwo, dają dyla. Po ustawionej, wygranej walce z Luffym, on i jego przyjaciele nabierają wiary w siebie oraz staja się dla mieszkańców prawdziwymi bohaterami.

Człowiek skorpion


Pochodzi z Badland. Jego rodzina jest bardzo biedna, często głodują. Ojciec był kiedyś łowca głów, ale zaniechał tego zawodu by móc wychowywać swe dzieci. Są one bardzo dojrzałe, jak na swój wiek. Nie chcą robić tacie przykrości i nie narzekają na swoje nędzne życie. Wiedzą bowiem ile dla nich poświęcił. Gdy przez przypadek podsłuchuje ich rozmowę, obiecuje im pokonać Acer17;a. Opuszcza miasteczko i wyrusza ku niebezpieczeństwu. Jest bardzo odważnym łowcą nagród, ślepo wierzącym w swoje możliwości. Podczas jego rpolowańr1; zawsze towarzyszy mu struś Popo , który podaje mu broń. Myśli, że może z łatwością pokonać II porucznika Białobrodego. Ma ogromne mniemanie o sobie, przypisuje sobie wiele wyimaginowanych zasług. Robi to jednak przez wzgląd na dzieci. Obiecał, że pokona Acer17;a i wróci jako triumfator. Chce tego dokonać między innymi dlatego, by pokazać im jak ważne jest mieć jakieś marzenie. To mu się udaje. Na koniec postanawia wrócić z synami do domu.

Autor : Komimasa
Korekta: pasat21

bullet Napisane przez Komimasa dnia 28 marzec 2009 · Kategoria: Sagi ·
· 0 komentarzy · 1332 czytań · Drukuj

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
GROMnh
24/05/2020 23:49:17
@ruri: Szkoda Sad Mam nadzieję, że szybciej powrócą, bo przez 2 miesiące czytać raz na 2 tygodnie to jest słabo...

ruri
24/05/2020 14:10:09
@GROMnh: Koronawirus spowodował to, że przy autorze jest mniej asystentów i wszystko idzie wolniej.

Laquer
24/05/2020 13:58:08
Wow, chyba muszę częściej się socjalizować, bo widzę, że daleko w tyle za cywilizacją zostałem.

Laquer
24/05/2020 13:57:47
Tia, nieważne. Bo wiesz, wszystko spoko, nie, ale i tak wy***ane, bo będę robić po swojemu, czy się to komu podoba czy nie xD Swoją drogą, groźby karalne jako merytoryczna krytyka...

Imi
24/05/2020 13:34:57
W sumie przez te Wasze komentarze zapomniałam o najważniejszym. Nikomu innemu to nie przeszkadza najwidoczniej więc nieważne.

Imi
24/05/2020 12:08:55
Najwidoczniej każda krytyka teraz, nawet merytoryczna, to dla niektórych tylko roszczeniowość i jakieś budowanie ego. Wielce sobie ego zbuduję na tym.

Imi
24/05/2020 12:07:57
Co do jakości, ja nie twierdzę że robicie byle co, tylko naprawdę akurat takich błędów łatwo jest uniknąć. Nie wytykam okazjonalnych wpadek edytorskich, bo wiem ile to jest pracy.

Imi
24/05/2020 12:07:06
Ruri, co ma ego do tego? Czytam sobie rozdział i klimat idzie się kopać przez takie kretyńskie wstawki.

GROMnh
24/05/2020 01:40:47
Mam pytanie - czemu przez cały czerwiec i lipiec będą wydawane rozdziały raz na 2 tygodnie?

Laquer
22/05/2020 16:01:16
A ja tam lubię te wstawki. Uważam, że są fajne. I będę je dodawał kiedy tylko edytor zezwoli.

Ena
22/05/2020 12:16:38
:sakazuki:

ruri
22/05/2020 12:05:23
slowa wpadka, bo chyba wyfrunelo z glowy. Kilka osob na pewno sie usmiechnelo na widok tej wstawki, wiekszosc olala, a pewne OKAZY szukaja mozliwosci wybicia swojego ego na pierdolach

ruri
22/05/2020 12:03:47
No tak, bo 90% czytelników, to profesjonaliści, którzy zawodowo zjamują się czytaniem mang i wcale nie mają w dupie większości błędów pomyłek itd. Zresztą... Przeczytaj sobie znaczenie

okiren
22/05/2020 11:51:46
Sugerowanie, że nie ma jakości przez to xD idę stąd, bo szkoda strzępić ryja

Imi
22/05/2020 07:56:13
Ale hej, przecież już nie chodzi o to, by była jakość, tylko dobrze że ktoś robi cokolwiek. To nie jest pomylony tekst w dymku wynikający z nakładu pracy, tylko nieporozumienie.

Imi
22/05/2020 07:55:30
Okiren, niby racja, ale tylko z perspektywy laika. Ponadtko korektor to ktoś, kogo zadaniem jest nie dopuścić to wpadek w rozdziałach. A on je tworzy...

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
8,594,538 unikalne wizyty
Copyright © 2009 OnePieceNakama.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone.
Theme create by BaiChi_696 & Szklana
completely modified by LuckyLuke, CichyWiatr
graphics by eyekiss

Kontakt z Administracją Strony