REJESTRACJA
979 rozdział

978PL!

966-977PL!

  901 PL!

  900 PL!

  899 PL!

Rozdział 980
Autor: Wielki160 dnia 24/05/20 21:02
CC 10 - temat wstępny przed gaz..
Autor: fuszioms dnia 22/05/20 22:09
Story Cubes (komentarze)
Autor: Komimasa dnia 22/05/20 22:04
Pochwal się co ostatnio czytał..
Autor: Ena dnia 20/05/20 19:15
Rozdział 979
Autor: SLAWO89 dnia 11/05/20 10:50
Spamiliada 12
Autor: Grigorij dnia 10/05/20 14:06
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
AnimeCon_baner
ONE PIECE ULIMITED CRUISE 2




To było dobre. Miało być tego samego roku, jesienią, a tu proszę państwa guzik. Gra ujrzała światło dzienne dopiero w lutym 2009 roku. Jak więc widać nie jest jakaś Suupa świerza. Tak czy inaczej z pewnością najnowsze dzieło ze stacji Bandai jeśli chodzi o grę z postaciami z uniwersum One Piece.



System i wygląd głównego menu nie uległ zmianom. Wszystko jest takie jak było, także bez trudu odnajdujemy się we wszystkich opcjach. Szczerze przyznam bokiem wychodziły mi dwie rzeczy. Pierwsza to od początku ćwiczenie ataków u postaci, które znały tylko jeden cios… Wizja skilowania ich od nowa była ech przytłaczająca. Druga to oczywiście sromotne rozmiary plecaka. Ileż to razy cofałem się na statek, bo po kilku minutach rozgrywki miałem już zapchany plecak. I oto, przychodzi ludzie zbawienie! Tak! Autorzy pomyśleli i dali nam cudowną możliwość. Wystarczy wgrać save z poprzedniej części „Nami ni yureru hihou” i mamy:

1. Postacie wyskilowane na max piąty poziom ( wszystkie ataki, odblokowane filmiki) Nie muszę chyba dodatkowo uświadamiać o ile przyjemniej się płynęło przez grę. Od razu gra urosła w moich oczach.
2. Ludzie mamy porządny plecak i do tego 3 kieszenie. Och nie budźcie mnie, jestem w raju. No zwilgotniałem ze szczęścia. Mogłem przewędrować z połowę planszy i nie musiałem się w ogóle cofać! Boże co za dogodność!
3. Dodatkowy smaczek. W Versusku mamy wszystkie postacie z poprzedniej części. Jeśli nie wgracie save to jest za kim uronić łezkę. Ominął was wtedy takie rarytaski jak Moria, Bartholomew Kuma czy Luffy Nitghtmare.



Podsumowując, jeśli nie macie tego save to ech powodzenia. Na stronie gry jest dokładnie pokazane, co trza zrobić by wgrać save.


Versus


Z racji, że wygląda tak samo i działa na takich samych zasadach pozwolę sobie przepisać to co pisałem o nim w poprzedniczce.
Działa to wszystko na takiej zasadzie jak w poprzedniej części. Możemy walczyć ze sztuczną inteligencją lub żywym przeciwnikiem. Wojownicy posiadają różne poziomy. Najsłabsi są marynarze, potem wojownicy drugiego poziomu. Są to roboty wszelkiej maści znane dobrze z 6 świata z poprzedniej części. Następnie, są bohaterowie One Piece, którzy posiadają poziomy od 3go aż do 5go. Mamy do wyboru 10 okienek, które zapełniamy według naszego uznania. Okazuje się, że to daje nam stosunkowo duże możliwości. Możemy wziąć dwóch wojowników 5go poziomu, co razem da nam dziesięć lub pięć robotów(po 2) czy dwie postacie średniego 3go poziomu i jedną lepszą 4go. No nie ukrywajmy, jest tego trochę. Widać znaczącą różnicę między takimi wojownikami np. 3go i 5go poziomu. Taki np. Usopp wojownik 3go poziomu nie ma szans z Bartcholomew Kumą, którego to poziom wynosi 5. Czasem jednak opłaca się wziąć i te najsłabsze, marynarskie jednostki, by szala zwycięstwa przechyliła się na naszą stronę.
Ogólnie pomysł głupi nie jest, ale jak to było wcześniej, niektóre postacie posiadają zatrważająco mało ciosów, co znacznie spłyca zabawę. Plansz także nie oddano nam za wiele pod użytek. W dodatku są one niesłychanie łyse. Zero jakiejkolwiek interakcji. Mimo tych wad jest to zawsze jakiś dodatkowy smaczek.

Warto też wspomnieć o czymś jeszcze. Otóż mamy taką opcję eksterminowania przeciwników na czas. Czym dalej tym silniejsi, to akurat oczywiste. Wybieramy fighterka i niszczymy wszystko co się rusza^^. Nadmienię, iż postać walczy na zasadzie trybu versus nie story, więc ma cały pasek mocy naładowany.


Fabuła


Ja cię kraczę. Wszystko po Japońsku w krzaczkach, to co ja mam pisać o fabule. Do tego wypadałoby nie spolerować (jeśli kogoś w ogóle to interesuje) No mniejsza. Więc tak, na dobrą sprawę to jest to kontynuacja przygód z wcześniejszej części. Teraz ten Gabu wygląda jeszcze infantylniej niż w 1… Sami zresztą popatrzcie na screny. Krótko mówiąc chodzi o to, by odwiedzając kolejne plansze Gabu stawał się silniejszy i mógł zmierzyć się z tym programem, czy co to jest. Pocieszające jest to, że jest więcej kwestii mówionych. Niewiele, ale jest.



Nasz Statek


Dobrze wróćmy do gry. Jak zwykle naszą główną bazę stanowi statek Sunny. Mamy tam wszystko czego potrzebujemy. W tej części zostały nam oddane do dyspozycji nowe pomieszczenia oraz, co najważniejsze kanały z podwodnym rekinem czy Małą Merry, które także wykorzystujemy do eksploatacji wyspy! Szerzej o nich później.Np. taką oto biblioteczkę.


Przypomnę krótko jakie mamy opcje. Kolejno

1. Opcja save. Nami jak zwykle jest nieoceniona. Pamiętajcie, że potem pytając czy chcemy opuścić grę żeby mi nikt tam „hai” nie klikał:P

2. Plecak, czyli 4 opcje dysponowania naszymi zapasami. Dla tych, którzy pierwszy raz mają się zetknąć z tą gra krótko opisze co i jak. Tu leci wszystko

3. Czyli miejsce, gdzie Sanji przygotowuje nam te cudaczne potrawy. Nie wiem czemu, ale lubiłem tam przygotowywać te potrawy, choć mogę to zrobić gdziekolwiek wchodząc w menu.

4. Laboratorium Doktora Choppera - Keep out!

5. To fabryka Franky&Usopp, robią tam różne cudaczne rzeczy. To u nich możemy ulepszyć kilof, czy wędkę.

6. Wybór wyspy, klikamy i płyniemy, no nie ma nad czym się tu rozdrabniać.

7. Zejście z pokładu. Szczerze mówiąc trochę upierdliwa opcja. Co każde takie zejście i wejście jest Loading, który może nie trwa tak długo jak Moda na sukces, no ale niepotrzebne minuty są. No to chyba nie muszę dodatkowo tłumaczyć jak mnie irytuje jak zamiast popłynąć na wyspę 2 schodzę na wyspę 1.


I tyle jeśli chodzi o możliwości menu. Dodam ciekawostkę. Dodatkowe pomieszczenia odblokowuje się pokonując ukrytych bossów. Np. taką oto biblioteczkę.



Świat


Autorzy oddali nam znów pod eksploatację kilka wysp. Nie ma co się rozwodzić, są można powiedzieć szczegółowe, całkiem nieźle wykonane bogate ( o ile tak można powiedzieć o pustyni…) Co najważniejsze, mają w sobie dużo smaczków, które oczywiście stanowią ukryte lokacje. Powiem szczerze, ja to kocham. Jak naglę widzę zmyślność stworzenia i połączenia różnych dróg danej wyspy, naprawdę jest na co popatrzeć, ich geografia zachwyca swym rozmachem. Różnią się także nie tylko ukształtowaniem, ale i elementami fauny i innymi fragmentami przyrody cieszącymi oko. Są to np. całe sady, gdzie rośnie tylko jeden rodzaj owoców, gejzery, czy tereny mokradeł. Możemy dostać się do ukrytych lokacji w różny sposób, najczęściej nieoceniona jest pomoc Franky’ego i bambus lub kamień, więc dobrze wiedzieć gdzie te surowce się znajdują. Oczywiście możemy zbierać nowe okazy roślin i łapać nowe żyjątka jak choćby skorpiony, czy elektryczne pająki. Oczywiście mamy też dużo miejsc do łowienia. Warto też ulepszyć wędkę bo niektóre okazy ( dokładniej powiedzmy trzeci rodzaj na dane miejsce do łowów) występują już dopiero po 40 metrze!
Zwiedzanie świata i torowanie sobie nowej drogi jest bardzo przyjemne i pochłaniające. Czasem jednak staje się monotonne, zależy od człowieka. Jednak każda nowa droga, przejście uszlachetniają rozrywkę i dają więcej przyjemności z eksploatacji.

Oczywiście posuwamy się dalej odpalając takie jakby „obeliski”. Standardowo, w tej grze musimy naładować do odpowiedniego, wymaganego poziomu symbole, by otworzyło się dalej przejście. No i oczywiście posiadać to, czego cień mamy po prawej stronie. Przyznam, że zdarzały się momenty, kiedy nie wiedziałem, co to u diabła jest. Dlatego warto łowić rybki i trzymać je w akwarium, zwłaszcza te cholery, co jest ciężko złowić, bo na bank będzie potrzebna. Gdy już spełniamy „warunki”, jesteśmy świadkami krótkiej scenki, często atrakcyjnej wizualnie, gdzie w tajemniczy i przemyślany sposób, otwiera nam się droga do dalszej eksploatacji.

Zawsze w połowie planszy, mamy do pokonania bosa. Czasem są to dwaj przeciwnicy naraz, co jest poniekąd upierdliwe. Planszę kończy najsilniejszy boss, któremu towarzyszy krótka scenka. I tak np. niżej mamy zaprezentowane pojawienie się Oz’a.


Aby było ciekawiej wykorzystano podwodnego rekina i małą Merry. O ile rekina według mnie zmarnowano, o tyle Merry to pomysł w dziesiątkę, można dostać się wszędzie ale dotyczy tylko trzeciej wyspy. Ogólnie ta mnie rozwaliła swoim wykonaniem klimatem, pomysłowością i czym się da jeszcze, bardzo fajnie, że taką zrobili. Co to dokładniej jest to sami się musicie przekonać niestety, nie będę wam psuł zabawy.



Przeciwnicy


Znajdziemy starych znajomków z poprzednich części, ale jest i też jakiś powiem świeżości. Muszę przyznać, że szczególnie silni są na czwartej wyspie, dodatkowo wypada z nich cenny unikalny przedmiot a pokonać to j przynajmniej na początku, to już nie jest taka kaszka z mleczkiem.

Bossowie są jeszcze lepsi niż poprzednio. Idealnie pasują do plansz wpasowując się nam pięknie w klimat. Dodatkowo niektórych pokonuje się np. zupełnie inaczej. Taki np. Oz to serio zmyślnie nad gostkiem pomyślano. Jednak nie tylko on mnie zdziwił.


Menu postaci.


Schodzi sobie na ląd klikamy + i otwiera nam się lista powiedzmy sobie szczerze znaczków.

1. To oczywiście najistotniejsza rzecz czyli nasza kieszeń. Tam zdecydowanie zaglądamy najczęściej.

2. To znów kieszeń ale ta nam służy do przepalania na kolor danej mocy.

3. Tutaj mamy statystyki. Wbrew pozorom warto sobie tu zajrzeć. Np. by rozwinąć bardziej fabrykę Franky&Usopp potrzeba spełnić pewne wymagania o których dowiemy się właśnie tutaj. Czasem trzeba czegoś trochę zbudować a czasem skilować dane ataki.

4. Tu mamy dostęp do kuchni, laboratorium i fabryki. Możemy jednak tam tylko zaglądać, nie mamy opcji skorzystania z tych dobrodziejstw.

5. Wydarzenia czyli informacje o otwieranych obeliskach czy wybudowanych cudach architektonicznych przez Franky’ego.

6. To co tygryski lubią najbardziej. Mapa skarbów. Które z kolei pozyskujemy od przeciwników. Stąd warto czasem natłuc trochę, bo może wypaść fragment jakiejś mapki. Zgoda. Czasem takie skarby to tylko bardzo trudno dostępne przedmioty. Ale czasem są to narzędzia bez których nie jesteśmy w stanie ulepszyć danej rzeczy! Co jest również ważne, są to także przedmioty służące nam do odblokowania drugiego filmiku. Nie u każdego ale, bywa.

7. Najważniejsze informacje, o wszystkim mamy napisane w krzaczkach, nie zaglądamy:D


Skilowanie postaci



Okazuje się to przydatne. Pomijając już kwestię silniejszego ataku i skuteczniejszej eksterminacji wroga. Jak na to, że ciosów mamy nie wiele, głupotą jest mając taką możliwość, ich nie wytrenować, by mieć więcej. No chyba, że szczytem waszego szczęścia jest maszowanie trzy razy „A”. Rozwijając dane ciosy zdobywamy ich drugie wersje. Krótko mówiąc możemy np u Sanjiego z biegu naskoczyć po kołowrotku noga lub szybko kopnąć w przód. Tak samo inne Usopp może uderzyć młotkiem lub zrzucać narzędzia, tak więc jest co odblokowywać. W dodatku, spełniając odpowiednie warunki (najczęściej podnosząc poziom danej techniki (najlepiej patrzeć jak technika się nazywa, i czy nie widnieje jej zapis przy wymaganiach) odblokowujemy niedostępne wcześniej łączone ciosy! I to jest duży plus całego tego przedsięwzięcia! Nie ma to jak nowe, kozackie wykończenie przeciwnika. A jest na co popatrzeć, bo jest to np. wspólna kombinacja Luffy, Zoro, Sanji, jak na Sabaody zaatakowali Px-4. Czy też nawet takie drobiazgi, jak 5 pogromców Słomianych Kapeluszy z Thriller Bark. W dodatku są też ukryte ciosy dla postaci. Np. Nami ma miraż luster znany z walki z CP9. Niestety, często do wykonania tych technik potrzebujemy monstrualnej ilości energii, czyli żółtego pasku. I wtedy od tego, czy dana postać, będzie mogła użyć specjalnego ataku zależy od tego, jak mamy wyskalowane, a raczej „dokarmione” postaci. Aby móc użyć łączonych filmików, zdecydowanie dobrze jest pamiętać, która potrawa ładowała nam najwięcej energii, a jednocześnie nie była zbyt upierdliwa w przyrządzeniu. No a potem robić rundki po surowce.


Co nowego?


Wiem to będzie rozbrajające, ale… niewiele (hehe). Trochę gra popada w schematy. Idziesz, zbierasz by otworzyć coś tam do czegoś tam co z kolei pozwala przejść do kolejnej wyspy. Ciosy też raczej są takie jak w poprzedniczce, choć nie powiem, doszło sporo nowych. Mamy dwie opcje uderzenia z biegu, wyskoku itd a pomnożyć to razy 9 to daje całkiem niezły wynik. Tylko wiecie, trzeba mieć wyskilowane postaci. No i tu nie należy zapominać o łączonych, które są bardzo efektywne. Przeciwnicy też świeżością nie grzeszą. Jest trochę nowych, ale czuje się trochę tego mało. Bossów pokonuje się tak samo, dobrze, że oni są chociaż nowi i nawet przemyślani bym powiedział. Druga wyspa, kto zagra ten zrozumie.
Jednak świat jest nowy i to jest najważniejsze. Lokacje, ukryte przejścia, wygląd wysp, wszystko ( wyjątek 2 wyspa) jest oryginalne, nowe i pachnie świeżością. Trzecia powala swym wykonaniem, pomysłowością, skutecznie pozwala zmazać przykre wspomnienie o drugiej, choć z nią dzięki podwodnemu rekinowi nie jest tak źle.


Podsumowanie.




Jak macie save to na pewno warto. Jak nie no to też, ale wtedy sromotne i ociężałe są początki. Koiec końców to postaci z op i sam ruch nimi to już jakaś frajda. Świat zachwyca swym rozmachem i naprawdę zachęca do wnikliwszego zapoznania się z nim. Bossowie są fajnie przemyślani, a później mamy możliwość nimi powalczyć w Versusie. Czuje się nieco monotonii, ale to już taki typ gry. Jeśli poprzednia część wam nie podeszła to nie macie co sobie obiecywać, że ta będzie lepsza. Ma dodane bajerki, ale to ten sam system. Ja polecam, spędziłem z nią naprawdę przyjemnie czas ( pomijam kwestię „nie wiem jak odblokować drogę” wtedy jest to tortura po godzinie błąkania się bez celu…) Gra jest przyjemna, prosta no i one piecowa, to chyba wystarczy nie?

Plusy:
- Odczyt save co uprzyjemnia początkową rozgrywkę.
- Nowi, przemyślani bossowie.
- Wspaniały powalający rozmachem świat.
- Suuupa ukryte przejścia
- Mała Merry.
- Niektórzy przeciwnicy^^
- Trzecia wyspa + odpowiedni strój.
- Nowe ukryte ciosy oraz łączone combo!
Minusy
- Monotonia rozgrywki.
- Stosunkowo niewielkie urozmaicenia samego systemu.
- Czasem naprawdę nie wiadomo gdzie iść…
- Nadal ten versus, no gdzie jest blok?
- Versus –mało ciosów, no bossowie niektórzy mają 3 ciosy!
- Brak jakiś naprawdę fajnych, konkretnych zmian.

Autor: Komimasa
bullet Napisane przez Komimasa dnia 24 luty 2010 · Kategoria: Świat OP ·
· 1 komentarz · 4881 czytań · Drukuj

StrawHat (dnia 27 luty 2010 13:12:45) #1
871
AngryGrinSmileWinkFrownSadShockPfftCoolGrinAngry

Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
GROMnh
24/05/2020 23:49:17
@ruri: Szkoda Sad Mam nadzieję, że szybciej powrócą, bo przez 2 miesiące czytać raz na 2 tygodnie to jest słabo...

ruri
24/05/2020 14:10:09
@GROMnh: Koronawirus spowodował to, że przy autorze jest mniej asystentów i wszystko idzie wolniej.

Laquer
24/05/2020 13:58:08
Wow, chyba muszę częściej się socjalizować, bo widzę, że daleko w tyle za cywilizacją zostałem.

Laquer
24/05/2020 13:57:47
Tia, nieważne. Bo wiesz, wszystko spoko, nie, ale i tak wy***ane, bo będę robić po swojemu, czy się to komu podoba czy nie xD Swoją drogą, groźby karalne jako merytoryczna krytyka...

Imi
24/05/2020 13:34:57
W sumie przez te Wasze komentarze zapomniałam o najważniejszym. Nikomu innemu to nie przeszkadza najwidoczniej więc nieważne.

Imi
24/05/2020 12:08:55
Najwidoczniej każda krytyka teraz, nawet merytoryczna, to dla niektórych tylko roszczeniowość i jakieś budowanie ego. Wielce sobie ego zbuduję na tym.

Imi
24/05/2020 12:07:57
Co do jakości, ja nie twierdzę że robicie byle co, tylko naprawdę akurat takich błędów łatwo jest uniknąć. Nie wytykam okazjonalnych wpadek edytorskich, bo wiem ile to jest pracy.

Imi
24/05/2020 12:07:06
Ruri, co ma ego do tego? Czytam sobie rozdział i klimat idzie się kopać przez takie kretyńskie wstawki.

GROMnh
24/05/2020 01:40:47
Mam pytanie - czemu przez cały czerwiec i lipiec będą wydawane rozdziały raz na 2 tygodnie?

Laquer
22/05/2020 16:01:16
A ja tam lubię te wstawki. Uważam, że są fajne. I będę je dodawał kiedy tylko edytor zezwoli.

Ena
22/05/2020 12:16:38
:sakazuki:

ruri
22/05/2020 12:05:23
slowa wpadka, bo chyba wyfrunelo z glowy. Kilka osob na pewno sie usmiechnelo na widok tej wstawki, wiekszosc olala, a pewne OKAZY szukaja mozliwosci wybicia swojego ego na pierdolach

ruri
22/05/2020 12:03:47
No tak, bo 90% czytelników, to profesjonaliści, którzy zawodowo zjamują się czytaniem mang i wcale nie mają w dupie większości błędów pomyłek itd. Zresztą... Przeczytaj sobie znaczenie

okiren
22/05/2020 11:51:46
Sugerowanie, że nie ma jakości przez to xD idę stąd, bo szkoda strzępić ryja

Imi
22/05/2020 07:56:13
Ale hej, przecież już nie chodzi o to, by była jakość, tylko dobrze że ktoś robi cokolwiek. To nie jest pomylony tekst w dymku wynikający z nakładu pracy, tylko nieporozumienie.

Imi
22/05/2020 07:55:30
Okiren, niby racja, ale tylko z perspektywy laika. Ponadtko korektor to ktoś, kogo zadaniem jest nie dopuścić to wpadek w rozdziałach. A on je tworzy...

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
8,566,621 unikalne wizyty
Copyright © 2009 OnePieceNakama.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone.
Theme create by BaiChi_696 & Szklana
completely modified by LuckyLuke, CichyWiatr
graphics by eyekiss

Kontakt z Administracją Strony